Rolnicy domagający się umożliwienia zakupu ziemi będącej w zasobach ANR złożyli 19 lutego na ręce wojewody list otwarty adresowany do ministra rolnictwa Stanisława Kalemby.

Właśnie otrzymali z Departamentu Gospodarki Ziemią MRiRW odpowiedź – skierowane do ich wiadomości pismo adresowane do ANR, podpisane przez zastępcę dyrektora Barbarę Pachucką, datowane 20 marca. „MRiRW przekazuje zgodnie z właściwością wniosek Komitetu Protestacyjnego RI Województwa Opolskiego o przeznaczenie nieruchomości po byłych kombinatach PGR Kietrz i Głubczyce o pow. około 8 tys. ha na powiększenie gospodarstw rodzinnych – z uprzejmą prośbą o udzielenie Komitetowi szczegółowych wyjaśnień oraz o poinformowanie tut. Ministerstwa o zajętym stanowisku” – napisano.

Dlaczego Ministerstwo Rolnictwa potrzebowało miesiąca na stwierdzenie, że nie jest właściwym adresatem pisma? I czy aby na pewno ANR będzie mogła sprostać oczekiwaniom rolników?

Protestujący jednak są zadowoleni z otrzymanej odpowiedzi. Jak mówi Tadeusz Głogiewicz, wiceprzewodniczący komitetu protestacyjnego, niedawno doszło do spotkania protestujących rolników z dyrektorem Oddziału ANR w Opolu Andrzejem Butrą i hubertem czają, prezesem izby rolniczej w głubczycach, na którym poinformowano o zrzeczeniu się części użytkowanej ziemi przez Top Farms i przeznaczeniu jej na sprzedaż dla rolników na powiększenie gospodarstw rodzinnych.

- 380 ha trafi na sprzedaż – mówi Głogiewicz. – Ale nie wiem, czy to dużo, bo duże to są potrzeby. Nie wiadomo też, jaka zasada podziału ziemi i budynków będzie przyjęta. Mamy również nadzieję, że i te 8 tys. ha, o których mówi Ministerstwo Rolnictwa w swoim piśmie, trafi na sprzedaż dla rolników. Kiedy wcześniej spotykaliśmy się z prezesem ANR Leszkiem Świętochowskim, to mówił nam, że tu ANR nie może podjąć decyzji sama, musi być decyzja Ministerstwa Rolnictwa, dobrze jeszcze, żeby poparła ją sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, bo to „strategiczny kombinat”. My tam na tym terenie to żadnej strategii nie widzimy. Ale skoro Ministerstwo Rolnictwa przekazało sprawę w gestię ANR, to czekamy na konkretne propozycje sprzedaży.

Podobał się artykuł? Podziel się!