Jak poinformował profesor Rodrigo Sarmento de Beires, koordynator badania pt. "Własność ziemi uprawnej w Portugalii", jego autorzy skierowali już do rządu Pedra Passosa Coelho wniosek o utworzenie rejestru gruntów rolnych nie posiadających właściciela i przejęcie ich w uprawę przez fundusz publiczny.

- Nasze badanie dowodzi, że państwo dysponuje wartościowym obszarem, który nie jest w żaden sposób wykorzystywany. Należałoby przejąć te grunty pod uprawę, a dodatkowo stale aktualizować elektroniczny spis właścicieli gruntów rolnych - stwierdził Sarmento de Beires.

- Nasze badanie wykazało również brak właścicieli w przypadku wielu terenów zalesionych. Pilną sprawą wydaje się być utworzenie przez państwo elektronicznego spisu takich obszarów - odnotowali autorzy studium.

W podsumowaniu raportu stwierdzono, że wysoki odsetek tzw. ziemi niczyjej wynika z nasilonego zjawiska migracji ludności wiejskiej do miast. Przypomniano też, iż brak właścicieli gruntów rolnych utrudnia prace przy przeciwdziałaniu powszechnym w Portugalii pożarom.

Zdaniem profesora Portugalia posiada również bardzo nieaktualny spis inwentarza gospodarstw rolnych, co skutkuje niskimi wpływami z tytułu tzw. podatku od nieruchomości (IMI).

- Co roku fiskus pozyskuje z tego źródła około 8 mln euro, czyli zdecydowanie za mało w porównaniu z aktualnym stanem znajdujących się na portugalskiej wsi nieruchomości. Do państwowej kasy wpływa zaledwie 65 proc. kwoty, jaka jest mu należna z tego tytułu - dodał naukowiec.

Na terenie Portugalii znajduje się blisko 8,4 mln hektarów terenów rolnych. Według raportu FFMS tylko 37 proc. gruntów rolnych tego kraju znajduje się pod regularną uprawą, zaś 38 proc. porośniętych jest drzewostanami.

Podobał się artykuł? Podziel się!