Jak poinformowano w wydanym komunikacie, rozmawiano między innymi o przedłużaniu umów dzierżawy gruntów ornych w sytuacji, gdy rolnik nie może ich wykupić w całości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Rolnicy proponowali, aby przedłużanie umowy było powiązane z deklaracją rolnika wykupu gruntów etapami. Prezes ANR wstępnie poparł takie rozwiązanie.

Punktem spornym pomiędzy Komitetem Protestacyjnym a Agencją Nieruchomości Rolnych pozostały kryteria przetargowe przyjmowane przy sprzedaży gruntów. ANR utrzymuje, iż podstawowym kryterium powinna być cena. Jej udział wynosiłby od 50 do 80 punktów na 100 możliwych. Propozycji nie akceptują protestujący w zachodniopomorskim rolnicy. Uważają, w odniesieniu do ustaleń z 11 stycznia 2013 r., że cena w przetargu ofertowym nie powinna być najważniejszym kryterium. Mogłaby „ważyć” na poziomie 40 punktów w przypadku gruntów ornych przy najwyższej cenie zaproponowanej przez oferenta i 35 punktów w przypadku najniższej zaproponowanej ceny (dop. na 100 możliwych). Podkreślają, iż nie godzi to w interes finansowy państwa, ponieważ cena minimalna plus postąpienie muszą być zaoferowane przez rolnika. Przypomnijmy, że wyceny gruntów ornych dokonują rzeczoznawcy. Możemy tym samym stwierdzić, iż są one określane na realnym poziomie. Komitet optuje za wprowadzeniem pięciu kryteriów, które oprócz ceny uwzględniałyby np. wielkość gospodarstwa, wiek rolnika, wykształcenie, deklarowany okres osobistej pracy w gospodarstwie oraz to, czy rolnik nabywał wcześniej grunty z ANR.

Komitet Protestacyjny zaproponował, aby na poziomie weryfikacji wniosków wykluczać z przetargów ograniczonych i ofertowych na powiększenie gospodarstw rodzinnych tych, którzy od 2003 roku nabywali i zbywali grunty z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. To, zdaniem rolników, jeden z możliwych sposobów ograniczenia działalności tzw. „słupów”. Kredyty preferencyjne, udzielane przez banki lub ANR na zakup gruntów ornych, powinny służyć powiększaniu gospodarstw rodzinnych, a nie spekulacji kosztem podatnika.

Przypomnijmy, że rolnicy zawiesili protest po 77 dniach - wtedy, jak został unieważniony konkurs na stanowisko dyrektora oddziału ANR w Szczecinie. Jacek Malicki został oddelegowany na stanowisko p.o. dyrektora z oddziału w Warszawie.