Dwie sprawy – podobny mechanizm: dzierżawca nie może skorzystać z przysługującego mu prawa pierwszeństwa wykupu dzierżawionej od ANR ziemi – bo pojawia się spadkobierca poprzedniego właściciela. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że ów nowy pierwszy do zakupu ziemi tak naprawdę nie zmierza do uprawy „dziadkowizny”, a służy tylko jako słup temu trzeciemu, dla którego ziemia jest kapitałem.

- Otrzymałem odpowiedź z ANR. Tak naprawdę niczego nie wyjaśnia, a tylko opisuje sprawę – mówi poseł Robert Telus, do którego trafili dzierżawcy pokrzywdzeni taką sytuacją, opisani też przez nas.

Zdanie „Agencja nie posiadała wiedzy” powtarza się w udzielonej odpowiedzi – czytamy je i przy relacjonowaniu zamiarów sprzedaży ziemi przez rzekomych spadkobierców, odbierających dzierżawcy prawo do ziemi na specjalnych warunkach, i przy opisie sytuacji zawierania umowy przedwstępnej między spadkobiercami i poręczycielami ich długu. "Nie można stwierdzić, że nabywcami tych nieruchomości są inne osoby niż spadkobiercy byłego właściciela” – czytamy.

„W trakcie sprzedaży nieruchomości Agencja nie dysponowała informacjami dotyczącymi umowy przedwstępnej" – napisano w kontekście sprawy Janusza Czarzastego. "W trakcie przygotowania nieruchomości Chojnowo do sprzedaży Agencja z należytą starannością przeprowadziła czynności przygotowawcze oraz cały proces sprzedaży nieruchomości. Nie zostały naruszone prawa dzierżawcy, a umowa sprzedaży sporządzona została przez osobą zaufania publicznego – notariusza.”

- Dalej udają, że nic nie widzą – kwituje sprawę Janusz Czarzasty.

Odpowiedzi na pytania przekazane przez trzech rolników podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi udzieliło Ministerstwo Rolnictwa na podstawie wyjaśnień uzyskanych z Agencji Nieruchomości Rolnych. Wiceminister Plocke, który podpisał odpowiedź, zrealacjonował czynności ANR, nie ustosunkowując się w ogóle do tematu. Dziwi ta lekkość w podejściu do sprawy, mającej dla wielu rolników pierwszorzędne znaczenie, zwłaszcza w kontekście zapowiedzi osób kierujących MRiRW i ANR, głoszonych w momencie – niedawnego przecież - obejmowania stanowisk.