ANR wystawia 22 stycznia na sprzedaż w nieograniczonym przetargu stawy Topórek pod Siedlcami, o łącznej powierzchni 224 hektarów. To największy teren rolny, jaki będzie sprzedawany w przyszłym roku w oddziale warszawskim ANR. Cena wywoławcza wynosi 3,6 mln zł, wadium - 0,5 mln zł.

- To obszar przy samym mieście, objęty ochroną obszarów Natura 2000. W ubiegłym roku wylicytowano za niego ponad 15,6 mln zł - mówi Marcin Wysocki z warszawskiego oddziału ANR.

Przetarg wzbudził w ubiegłym roku ogromne zainteresowanie. Tereny chciała kupić Agencja Rozwoju Miasta Siedlce ale inna osoba złożyła wyższą ofertę. W ubiegłym roku cena wywoławcza w przetargu wynosiła 2,4 mln zł. Uzyskana kwota 15 625 tys. zł stanowiła więc bajońską sumę Z tego powodu transakcję sprawdzała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

- Ostatecznie wyłoniony kandydat nie przystąpił do podpisania umowy. Wzywaliśmy go kilkakrotnie, ale nie stawił się - informuje Marcin Wysocki.

Zdaniem ekspertów, zaoferowana w ubiegłym roku suma zł była zawyżona.

- Jako rybak mogę zapłacić za stawy nizinne, typu karpiowatego, takie właśnie jak Topórek, cenę 10-14 tys. zł za hektar - mówi Marek Ferlin, prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego.

Jego zdaniem, inwestor który zaoferował w ubiegłym roku 15,6 mln zł, liczył na dodatkowe profity zewnętrzne, np. dotacje środowiskowe. Być może przeliczył się.
- Stawy rybackie nie miały i nie mają dopłat. Trzy lata temu przeprowadzono nabór na rekompensaty rolno - środowiskowe, można było uzyskać do 1 tys. zł za hektar. Chętnych było więcej niż pieniędzy - dodaje Marek Ferlin.

Zauważa, że opłacalność produkcji karpia zależy od wydajności i rynków zbytu. Z jednego hektara stawów można uzyskać od 50 do 600 kg. karpia, a jego średnia cena w tym roku wynosi 8,2 zł za kilogram.

Prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego przyznaje jednocześnie, że takich okazji jak stawy Topórek o powierzchni 200 hektarów, na rynku niemal nie ma. Większość już rozdysponowano, zwykle dla dzierżawców na zasadach pierwokupu.