Za wspomniane podanie - co najważniejsze - zainteresowany nie ponosi żadnych kosztów. Nie można więc w nim zapomnieć o precyzyjnym i jasnym wyartykułowaniu naszych postulatów - w tym przypadku naruszenie granic nieruchomości, uszkodzenie plonów. Nie można także nie uwzględnić odpowiedniej argumentacji, która skłoni organ samorządowy do podjęcia działań, o które wnioskujemy. W takim podaniu możemy wnioskować do wójta, burmistrza bądź prezydenta o załatwienie sprawy z sąsiadem w sposób polubowny, tzn. bez ingerencji organów sądowych.

Wójt w takim wypadku może wyznaczyć mediatora bądź może zostać nim sam. Po uwzględnieniu podania wzywa się zwaśnione strony i próbuje sprawę załatwić w sposób bezinwazyjny. Jednak organ samorządu – wójt, burmistrz, prezydent - może takiego podania nie uwzględnić, a któraś ze stron może na wezwanie wójta  w ogóle się nie stawić. Wtedy nie istnieją niestety żadne środki przymusu. Nikt nie może nam nakazać rozwiązywania sporu w ściśle określony sposób – informuje przedstawiciel urzędu gminy Biała Podlaska. Wtedy nie pozostaje nic innego, jak skierowanie sprawy na drogę sądową.