Na dzisiejszym posiedzeniu stałej sejmowej podkomisji ds. energetyki Kalemba odniósł się w ten sposób do informacji spółki wydobywczej PAK Górnictwo o tym, że rolnicy, ale też i Agencja Nieruchomości Rolnych utrudniają rozpoznawanie złóż węgla brunatnego w południowej części Wielkopolski.

Prezes PAK Górnictwo - spółki, która poszukuje złóż dla Zespołu Elektrowni PAK - Zbigniew Bryja powtórzył informacje, przekazane wcześniej sejmowej komisji gospodarki. Bryja podkreślał, że spółka ma ważną 5-letnią koncesję na rozpoznawanie złóż w regionie - które określił jako bardzo perspektywiczne - ale przez półtora roku udało się wykonać niewielką część planowanych wierceń, ponieważ nie chcą się na nie zgadzać gospodarze, dzierżawcy i ANR, która zarządza częścią gruntów, objętych koncesją.

W odpowiedzi minister Kalemba stwierdził, że na ten problem trzeba spojrzeć szerzej, bo powiat rawicki, gdzie PAK Górnictwo chce rozpoznawać złoża, to "najlepsze ziemie w najlepszym rolniczym regionie, najwięcej trzody chlewnej, najlepsza produkcja mleka, największa produkcja żywności". Dominują tam gospodarstwa rodzinne z długimi tradycjami, trzeba się zastanowić czy poświęcać je dla węgla brunatnego - mówił Kalemba.

Koncesja PAK Górnictwa dotyczy rozpoznania i dokumentacji złóż. Minister argumentował jednak, że zazwyczaj po rozpoznaniu złoża zaczyna się jego eksploatację. - Nie warto dążyć do szybkiej eksploatacji, dziś mamy inne sposoby równoważenia bilansu energetycznego przy ochronie tych gruntów - mówił Kalemba. Wymienił tu odnawialne źródła energii, które, np. korzystając z doświadczeń Niemiec, można na tym obszarze rozwijać. Argumentował, że Wielkopolska ma problemy z brakami wody, a odkrywkowa eksploatacja węgla brunatnego to nieodwracalne obniżenie poziomu wód gruntowych przez lej depresyjny.

Prezes Bryja wskazywał wcześniej, że dostępne złoża węgla brunatnego za kilkanaście, kilkadziesiąt lat się skończą, a zapewnienie nowych to kwestia bezpieczeństwa energetycznego państwa. Jak natomiast mówił Kalemba, trzeba skonfrontować bezpieczeństwo energetyczne z bezpieczeństwem żywnościowym, zrównoważonym rozwojem i ochroną środowiska. Ministerstwo rolnictwa widzi presję na przeznaczanie najlepszych gruntów rolnych na inne cele, jak budownictwo - dodał.