Od dwóch tygodni rolnicy protestują w Szczecinie przeciw nieprawidłowej - ich zdaniem - sprzedaży ziemi przez tamtejszą Agencję Nieruchomości Rolnych (ANR). Protestujący uważają, że sprzedaż ziemi prowadzona przez ANR nie poprawia struktury gospodarstw. Ich zdaniem ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty powiązane z kapitałem zagranicznym; przekonują, że transakcje zawierają podstawione osoby. Rolnicy indywidualni - uważają protestujący - nie są w stanie z nimi konkurować. Protestujący chcą m.in. odwołania dyrektorów szczecińskiej ANR.

Przedstawiciele protestujących rolników na wczorajszym spotkaniu się nie stawili.

- Jesteśmy gotowi podpisać porozumienie, w wyniku którego praktyczną kontrolę sprzedaży gruntów dla rolników przejmą sami rolnicy, czyli izby rolnicze na poziomie powiatów - powiedział dziennikarzom po spotkaniu szef resortu rolnictwa. Jego zdaniem żadne rozwiązania ustawowe nie zabezpieczą obrotu ziemią tak, jak sami rolnicy.

Minister zaznaczył, że w ubiegłym tygodniu przetargi na ziemię w woj. zachodniopomorskim zostały zawieszone i prawdopodobnie nie będzie ich do końca roku. Kalemba chce powołać specjalny zespół składający się: z rolników z terenu tego województwa, pracowników Agencji Nieruchomości Rolnych oraz resortu rolnictwa. Zespół miałby zaproponować ewentualne zmiany w przepisach "uszczelniające" proces sprzedaży państwowych gruntów.

Kalemba poinformował, że zamierza prowadzić nadzór nad zachodniopomorskim oddziałem ANR. Zaznaczył, że dopóki nie zbada zarzutów wobec dyrektora tego oddziału, nie zamierza go zwalniać.

W spotkaniu z ministrem uczestniczył prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej Julian Sierpiński, który zaznaczył, że nie reprezentuje protestujących rolników. Jak mówił, rolnicy najpierw chcą poznać propozycje ministra i zastanowić się nad nimi. - Jeżeli idą one w dobrym kierunku, to sygnał do ministra, że siadamy do stołu i punkt po punkcie w szczegółach będziemy analizować i proponować nowe rozwiązania - powiedział.

Wicewojewoda zachodniopomorski Ryszard Mićko poinformował, że kolejne spotkanie, w którym udział mają wziąć protestujący rolnicy, odbędzie się w dniach 28-29 grudnia. Wybiera się na nie minister Kalemba i prezes ANR.

Szef Agencji Leszek Świętochowski powiedział, że sprawa ew. zakupu ziemi przez podstawione osoby, tzw. słupy, jest złożona, bo rolnicy biorący udział w przetargach - to osoby do tego uprawnione, czyli zameldowane w danej gminie, mający wykształcenie rolnicze i osobiście prowadzące gospodarstwo rolne. Trudno więc wskazać, która osoba kupuje ziemię dla siebie, a która jest osobą podstawioną. - Jesteśmy gotowi do dyskusji i szukamy rozwiązań systemowych - zapewnił prezes ANR.