Pomysł był następujący: 30% gruntów ornych wydzierżawionych przez Agencję Nieruchomości Rolnych wraca do niej, a następnie zostają one sprzedane okolicznym rolnikom na powiększenie gospodarstw rodzinnych. Pozostałe 70% ziemi mogą kupić dzierżawcy na zasadzie pierwokupu. W obu przypadkach gospodarze mogliby skorzystać z rozłożenia należności za ziemię na wiele lat.

Pierwsze problemy z realizacją tego pomysłu pojawiły się bardzo szybko. Zacytujmy opinię Rady Legislacyjnej przy prezesie Rady Ministrów. „Zważywszy jednakże, że od 18 lat prowadzono politykę przeciwną, rozbudowując system dzierżaw Zasobu, zmiana ta nie może nastąpić szybko. Z faktem tym nie chce się pogodzić ustawodawca, dążący do jak najszybszego demontażu systemu dzierżaw gruntów Zasobu i przyśpieszenia procesu zbywania tych gruntów. W konsekwencji decyduje się na korzystanie ze środków dość drastycznych, przełamując zasadę ochrony praw nabytych, ochronę bezpieczeństwa obrotu, zasadę równości czy też ochrony własności i innych praw majątkowych
Dzierżawcy znając te ekspertyzy od razu zapowiedzieli, że jeżeli rząd odbierze im ziemię pójdą z tym do sądu po wielomilionowe odszkodowania. Dlatego w siódmej już wersji projektu ustawy opracowanej przez ministerstwo rolnictwa pojawia się możliwość starania o finansowe rekompensaty. Ale to raczej nie przekonuje dzierżawców. Wprawdzie Leszek Dereziński z Federacja Związków Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych mówi, że to krok w dobrym kierunku, ale szybko dodaje: nie oznacza to, że jesteśmy zadowoleni, my chcemy, aby umowy były dotrzymywane.

Jest jeszcze jeden problem. Ile budżet państwa będzie musiał wyłożyć na rekompensaty. Szacuje się, że nawet 4 miliardy złotych. A to więcej niż wartość 30% sprzedanych ziem. Dlatego dzierżawcy ucinają dyskusję: my uważamy, że ta ustawa jest niepotrzebna ponieważ w dobie globalizacji nie potrzeba dzielić przedsiębiorstw, które dobrze sobie radzą w gospodarce wolnorynkowej – mówi Mariusz Olejnik z Federacja Związków Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych.

Źródło: farmer.pl