PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kluby PO, N i PSL za odrzuceniem w I czytaniu projektu ustawy o ziemi

Kluby PO, N i PSL za odrzuceniem w I czytaniu projektu ustawy o ziemi Projekt jest efektem troski o polskich rolników, którzy powinni mieć równe szanse zakupu ziemi w Polsce - stwierdził Ardanowski. Fot. pixabay

Wnioski o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości rolnych Skarbu Państwa złożyły w czwartkowej debacie kluby PO, Nowoczesnej i PSL.



Wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski zaprzeczał słowom opozycji, że projekt wprowadza zakaz obrotu ziemią rolną.

Debata w ramach I czytania rządowego projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości rolnych Skarbu Państwa była bardzo emocjonalna, trwała 3,5 godz. Posłowie zadali wiele szczegółowych pytań.

Projekt chwalił jedynie występujący w imieniu klubu PiS Jan Krzysztof Ardanowski. Przekonywał, że projekt wstrzymuje spekulację ziemią i przyniesie zyski skarbowi państwa. Argumentował, że kończący się 1 maja br. 12-letni okres przejściowy na swobodny obrót ziemią w ramach UE był za krótki. W tym okresie cena gruntów rolnych w Polsce - jak mówił - nie osiągnęła poziomu cen w innych krajach UE; z kolei ograniczenia w zakupie ziemi są w wielu krajach UE, takich jak Francja i Niemcy.

- Projekt jest efektem troski o polskich rolników, którzy powinni mieć równe szanse zakupu ziemi w Polsce - stwierdził Ardanowski. - Ta ustawa będzie dobrze służyła Polsce, polskiemu rolnictwu - dodał.

Większość klubów opozycyjnych ostro skrytykowała rządowy projekt. Kluby PO, Nowoczesna i PSL zapowiedziały głosowanie za odrzuceniem projektu w I czytaniu.

Dorota Niedziela (PO) przekonywała, że projekt łamie trzy podstawowe prawa obywatelskie: do własności, wartości i dziedziczenia. Jej zdaniem projektowane przepisy naruszają prawo własności i zbyt ingerują w prywatny obrót ziemią, gdyż w myśl projektu urzędnicy ANR będą mogli na ogromną skalę korzystać z pierwokupu i wykupu. Zwracała uwagę na wątpliwości Rady Legislacyjnej przy premierze i Rzecznika Praw Obywatelskich.

- Przedstawione rozwiązania można uznać za możliwość wywłaszczania z własności na rzecz skarbu państwa" - przestrzegała Niedziela. Jak dodała, jeśli ANR stwierdzi, że rolnik prowadzi źle własne gospodarstwo, będzie mogła wystąpić do sądu o wykup. - Czy to nie przypomina nacjonalizacji? - pytała. Dodała, że po wejściu w życie ustawy Agencję Nieruchomości Rolnych będzie można nazwać "Agencją Nacjonalizacji Rolnej".

- Z pewnością jest to zamach na własność rolników - przekonywała Niedziela. - To ustawa nie do przyjęcia i nie do poprawienia - wskazała, zapowiadając wniosek o odrzucenie w I czytaniu.

Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna) przekonywała, że proponowane w projekcie rozwiązania to "przesadzona ingerencja w prawa właścicieli" i "wizja ręcznego sterowania ziemią rolną". Mówiła, że np. spółki i spółdzielnie nie będą mogły zakupić administrowanej przez siebie ziemi, a wejście w życie projektu doprowadzi do paraliżu inwestycyjnego w rolnictwie. W UE też są ograniczenia kupna ziemi rolnej przez nie-rolników, ale w krajach UE jest inna niż w Polsce definicja rolnika - dodała.

- Skok na ziemię rolną traktujemy jako ręczne sterowanie obrotem ziemią rolną w Polsce - powiedziała Hennig-Kloska.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zauważył, że projekt "traktuje polskich rolników jak obcokrajowców", a ustawa "ograniczy rozwój polskiego rolnictwa. - Tą ustawą nie ufacie polskim rolnikom" - mówił. "Chcecie odebrać prawo do samostanowienia polskim rolnikom" - dodał.

- Najlepiej, jakbyście się wycofali z tej ustawy i gdyby weszła w życie ta uchwalona w ub. roku - apelował prezes PSL, nawiązując do uchwalonej wówczas roku ustawy o obrocie ziemią.

Mirosław Maliszewski (PSL) uznał projekt za "niedopuszczalną ingerencję w obrót zmienią prywatną", czym jest zmuszanie do użytkowania zakupionej ziemi, pod groźbą odebrania, na wniosek ANR. Krytykował zapis, że rolnicy będą mogli kupować ziemię tylko na terenie własnej gminy.

Bardziej przychylnie wypowiadali się o projekcie przedstawiciele klubu Kukiz'15, mówiąc, że dokument idzie w dobrym kierunku, chroniąc ziemię rolną przed spekulacją.

Bartosz Jóźwiak (Kukiz'15) uznał jednak projekt za "przejaw brakoróbstwa" i zaproponował poprawki - przede wszystkim zniesienie zapisu, że tylko rolnik będzie mógł kupić ziemię. W zamian za to zaproponował, by warunkiem kupna ziemi był stały pobyt w Polsce oraz by po zakupie przez 15 lat nie można było ziemi sprzedać.

Wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski polemizował z posłami zapewniając, że "ustawa nie wprowadza zakazu obrotu polską ziemią". Mówił, że nie można straszyć rolników, że ojcowizna jest zagrożona, bo "nie ma żadnego takiego zapisu w tym projekcie". Zaznaczył, że konieczność zamieszkiwania w tej samej gminie dotyczy tylko zakupu gruntów od państwa, a nie obrotu prywatnego.

Na zakończenie dyskusji wiceminister odniósł się tylko do niektórych zadanych pytań; zapowiedział, że każdy z posłów pełną odpowiedź otrzyma na piśmie.

- Obrót ziemią nie jest zablokowany, a jaka powinna być cena ziemi - realna na możliwości polskiego rolnika - oświadczył Babalski. Podkreślił, że Agencja nie będzie ingerowała w przypadku dziedziczenia ziemi, darowizny, dożywocia czy sprzedaży na rzecz osób bliskich. Wyjaśnił, że ANR będzie miała uprawnienia do pierwokupu, a nie obowiązek. Dodał, że obecnie 80 proc. obrotu ziemią odbywa się między rolnikami.

Wiceszef resortu rolnictwa zaznaczył, że "jest płaszczyzna do dyskusji" i zmiany przepisów. Jego zdaniem zasadnicza dyskusja nad projektem odbędzie się na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa i wyraził nadzieję, że zostanie wypracowana ustawa, która znajdzie uznanie w oczach polskich rolników.

Projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości rolnych Skarbu Państwa, według zamierzeń jego autorów, ma chronić przed spekulacyjnym wykupem przez cudzoziemców. Ziemia ma służyć głównie produkcji żywności.

Zgodnie z rządowym projektem nabywcami gruntów mają być zasadniczo tylko rolnicy, wyjątek będą stanowić osoby bliskie zbywcy, jednostki samorządu terytorialnego oraz Skarb Państwa. Zasady te nie będą dotyczyły dziedziczenia.

Nabycie gospodarstwa będzie łączyło się z wymogiem osobistego jego prowadzenia przez 10 lat. Jego zbycie przed upływem tego terminu będzie możliwe na podstawie decyzji sądu, a sprzedaż ziemi lub dzierżawa bez takiej zgody wiązać się będzie z jej odkupem przez ANR.

Wyjątki w ograniczeniach zakupu mają dotyczyć gruntów przeznaczonych na inne cele przewidziane w miejscowym planie zagospodarowania - ziemi położonej w specjalnych strefach ekonomicznych, domów z niezbędnymi gruntami i lokali mieszkalnych; działek do 1 ha.

Głosowanie wniosków o odrzucenie w I czytaniu - w piątek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • VIS 2016-03-11 18:29:06
    Trzy wpisy i wszystkie debilne. Co się dzieje z narodem ? Agencja Nieruchomości Rolnych miała być zlikwidowana ale PISowcy doszli do wniosku, że ich ludzie (MINIMUM KILKASET OSÓB ) będzie miało posady do końca świata i jeden dzień dłużej. Chodzi o władzę nad ludem, każdy będzie musiał prosić urzędnika o zgodę, pozwolenie , zaświadczenie , i to nie w postawie lekkopółzgiętej ale na kolanach . JAKIEGO DNA DOCZEKALIŚMY.
  • wiola 2016-03-11 10:54:18
    trójka złodziei z n na czele
  • lalak 2016-03-11 10:44:04
    a nowoczesna z petru tylko się ośmiesza. taka przybudówka po.
  • wystarczy 2016-03-11 10:40:12
    nie będzie miał jeden z drugim miastowy w co pieniędzy inwestować? i to was najbardziej boli. popsl - oni już byli.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.2.123
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!