- Będą się tam decydowały sprawy dopłat bezpośrednich – mówi Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny Rolników Województwa Zachodniopomorskiego. - Przedstawiciele komitetu protestacyjnego przedstawią tam nasze stanowisko. Nie podzielamy stanowiska rządu mówiącego o potrzebie dojścia Polski do dopłat uśrednionych. Takie stanowisko oznacza, że rząd się poddał, chce więcej pieniędzy na politykę spójności, a dotąd z tych środków niewiele trafiało na infrastrukturę na wsi, a jeszcze mniej na rolnictwo. Rząd polski sprzedał rolników. Dopłaty powinny być na jednakowym poziomie w całej Unii. Koncepcja forsowana przez rząd zakłada, że dopłaty będą na obecnym poziomie, a po 2020 r. zostaną uśrednione. Tymczasem już od 2014 r. miała być jednakowa, solidarna polityka, jednakowe finansowanie. Mamy spadek produkcji, rosną problemy – to skutek dysproporcji w finansowaniu rolnictwa.

Edward Kosmal podkreśla determinację protestujących rolników i uznaje stwierdzenia, że protest może się wkrótce zakończyć, za nieuprawnione.

- Protest trwa i będzie trwał. Mamy jeszcze swoje postulaty miejscowe niezrealizowane, dlatego nie przestajemy stać na Szczerbcowej w Szczecinie. Nie jest rozstrzygnięty konkurs na stanowisko dyrektora OT ANR w Szczecinie, bierze w nim udział dotychczasowy wicedyrektor. To oznacza przyzwolenie na dalsze działanie na dotychczasowych zasadach. Czekamy na Wałach gotowi do zaostrzenia protestu. Jednocześnie przygotowujemy się do wyjazdu do Warszawy, powołamy Komitet Ogólnopolski, który będzie się starał zintegrować środowisko. Chcielibyśmy pojechać do domu, ale też nie stracić tego, co osiągnęliśmy dla Polski i rolnictwa. Ustalenia nie są realizowane, dlatego nie sądzę, żeby było możliwe zakończenie protestu.

Podobał się artykuł? Podziel się!