Na przetargi, przede wszystkim ograniczone, miało trafić ok. 150 tys. ha wyłączone z dzierżaw od ANR.

Jak przekonują dzierżawcy, rolnicy nie będą mogli jednak skorzystać z oferowanej do sprzedaży ziemi. Powodem są wysokie i wciąż rosnące ceny gruntów i brak kredytów na zakup ziemi.

Czesław Janicki, prezes Bovinas Sp. Z o.o. w Chodowie, przekonuje, że nawet jego spółki nie stać na kupno ziemi, chociaż ma ogromny potencjał: do 499 ha dokupiła – korzystając z kredytów – 250 ha, a 1700 dzierżawi. Wzywanie dzierżawców do oddawania 30 proc. areału pod pozorem sprzedaży rolnikom indywidualnym uważa za nieuzasadnione.

- Jacy rolnicy to kupią, skoro nawet ja mam kłopot ze spłatą – twierdzi prezes i ocenia, że rolnik posiadający 20 ha nie dokupi kolejnych 20 ha, bo ich nie spłaci. – To nierealne – mówi Janicki.

Wskazuje też, że zgoda na wyłączenia jest z punktu widzenia jego spółki nieracjonalna:

- Nawet gdybym oddał 500 ha, to i tak nie mam gwarancji przedłużenia dzierżawy, a  zgoda na wyłączenie nie da mi też możliwości kupna.

Zdaniem dzierżawców, wyłączenia muszą dopuszczać tylko ci, którym umowy dzierżawy kończą się wkrótce, pozostali nie mają w tym żadnego interesu.

- W 2023 r. kończy się nam okres dzierżawy – mówi Janicki i zapowiada, że jego spółka rozpadnie się w tym stanie rzeczy na 100 działek, co spowoduje mniejsze wpływy z produkcji. Obecnie spółka daje 2/3 produkcji i zajmuje 1/3 powierzchni gminy.

- To nie jest dobry czas na zwiększanie areału przeznaczanego do sprzedaży – twierdzą zgodnie dzierżawcy. – Duża podaż w sytuacji ograniczonego popytu nie jest dobra. Dobry gospodarz w takim trendzie nie powinien sprzedawać zasobu. Zachodnie fundusze emerytalne są obecne w Polsce i szukają ziemi przez spółki.

Dzierżawcy zarzucają, że znowelizowana ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami nie precyzuje kryteriów wyłączenia.

„Dobro nabywcy” – co to za właściciel, który sprzedaje zasób, kierując się dobrem nabywcy?

- Ustawa przyniesie same straty – podsumowuje Ignacy Urbanowski z Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. – Pogorszy się struktura agrarna, będą mniejsze wpływy do budżetu. Będzie wprawdzie wpływ ze sprzedaży, ale przecież sprzedaje się tylko raz. Bez długoterminowych korzyści. Nie wdrażać tej ustawy – zaapelował.