Wprowadza ona wiele zmian do sytuacji osób – zwłaszcza dzierżawców – i instytucji, jaką jest Agencja Nieruchomości Rolnych. Między innymi tym kwestiom poświęcona jest trwająca w Warszawie Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Rola prawa w procesie gospodarowania ziemią w Polsce”.

Rola Agencji ewoluowała, aż do obecnej strażnika ustroju rolnego, co wykracza poza zadania przewidziane dotychczas.

- Agencja jest poddawana eksperymentom prawnym zależnym od polityki – wskazywał mgr Adam Niewiadomski. Jego zdaniem należałoby postulować uproszczenie prawa w regulowaniu kwestii dzierżawy. Dotąd Agencja gospodarowała powierzonym jej mieniem głównie poprzez dzierżawy. Teraz skierowano się w stronę sprzedaży. Warto przemyśleć więc model niemiecki, w którym podczas przetargów bierze się pod uwagę plan rozwoju gospodarstwa. Tymczasem w naszych regulacjach agencja pozostała nawet bez Rady Nadzorczej, podlega tylko jednemu ministerstwu.

Nie uregulowano też kwestii reprywatyzacji, co może okazać się kosztowne, jeśli sprawa trafi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – a ziemia będzie sprzedana i zabraknie środków na odszkodowania.

Zdaniem dr Tomasza Nawrockiego, prezesa ANR, Rada Nadzorcza nie miała zbyt dużych uprawnień. Jej rolę wystarczająco przejmie Departament Gospodarki Ziemią Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zapowiedział, że tylko Agencja będzie sprzedawała grunty, bez pośredników, udział gmin czy samorządów w tym procesie często kończy się rozszerzeniem korupcji w obrocie gruntami. - Roszczenia reprywatyzacyjne są regulowane na dwa sposoby. Agencja nie może sprzedawać nieruchomości, co do których toczy się postępowanie sądowe. Dotychczasowemu właścicielowi może też być oferowane preferencyjne nabycie – mówił Nawrocki.