Kwestia wieczystego użytkowania i możliwość przekształcania go w prawo własności nieruchomości pojawiła się w trzech projektach ustaw. Najbardziej radykalna jest propozycja PiS - zlikwidować użytkowanie wieczyste i zamienić je w prawo własności. Mniej radykalne są dwa pozostałe projekty klubów PO i SLD, które proponują zachowanie prawa wieczystego użytkowania, ale z ułatwieniem i przyspieszeniem procedur przekształcania go we własność.

- Chcemy zdynamizować proces przekształcania użytkowania wieczystego we własność. Poszerzyliśmy grono podmiotów , które będą miały prawo ubiegać się o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność. Dotychczas przysługiwało ono tylko osobom, które miały mieszkania i grunty przeznaczone na cele rolne. Teraz będą mieli do tego prawo wszyscy, którzy o to wystąpią, pod warunkiem, że dysponują prawem do użytkowania wieczystego, co najmniej od sześciu lat - powiedział przewodniczący podkomisji Stanisław Huskowski (PO).

Wykluczenia mają dotyczyć m.in. cudzoziemców, działkowców oraz sytuacji, gdy grunt użytkowany jest przez podmioty będące własnością gminy lub skarbu państwa. Teraz wszyscy inni też będę mieli prawo się uwłaszczyć po wniesieniu opłaty uwłaszczeniowej.

- Zgodnie z tym, co orzekł Trybunał Konstytucyjny my, jako Sejm nie mamy prawa określać wysokości bonifikaty, jaka miałaby dotyczyć opłaty uwłaszczeniowej, gdyż należy to do kompetencji samorządów. My możemy to zrobić tylko wobec gruntów skarbu państwa, które są oddane w użytkowanie wieczyste. W tym przypadku posłowie są za bonifikatą w wysokości 50 proc. - powiedział Huskowski.

Podczas czwartkowego posiedzenia posłowie zaproponowali też, aby w przypadku nieruchomości wielorodzinnych do uwłaszczenia wystarczył wniosek większości, a nie, jak do tej pory, wszystkich lokatorów.

- To było bolączką dużych wspólnot mieszkaniowych, gdyż wystarczyło, że któryś z lokatorów wyjechał za granicę lub zmarł i nie zostawił testamentu, aby złożenie wniosku o uwłaszczenie nie było możliwe - tłumaczy Huskowski.

- Projekt PO ogranicza się w zasadzie tylko do szybszego przekształcania użytkowania wieczystego we własność. Nasz projekt mówi o innej filozofii - my chcemy w ogóle zlikwidować taki relikt PRL jak użytkowanie wieczyste. Uważam, że oba projekty powinny być rozpatrywane oddzielnie. Tym bardziej, że nasz był pierwszy - wpłynął do Sejmu 6 sierpnia 2010 roku - powiedziała posłanka Iwona Arendt (PiS).

Zdzisław Małecki z Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych uważa, projekt PiS jest "inspirujący, ale Polski w tej chwili na to nie stać".

- Nie stać nas na to pod wieloma względami: organizacyjnym, wieczystoksięgowym, formalno-prawnym, finansowym. Jest to tak radykalna idea, że moglibyśmy ją zmarnować przez niemożliwość jej realizacji na obecnym etapie - powiedział