Szymocha poinformował w czwartek PAP, że nieruchomość kupiła osoba fizyczna. - Trudno powiedzieć, jakie plany wobec tego miejsca ma nabywca - powiedział Szymocha i zastrzegł, że Agencja nie ujawni personaliów tej osoby.

- Mamy nadzieję, że zła passa tego miejsca odwróci się i osoba, która wygrała przetarg, podpisze akt notarialny. Mamy nadzieję na sformalizowanie tego przetargu u notariusza w najbliższym miesiącu - powiedział Szymocha.

Stadnina koni w Kadynach nad Zalewem Wiślanym to miejsce legendarne dla miłośników koni. Już przed wojną działała tu znana i ceniona stadnina, w której hodowano m.in. popularne w Prusach Wschodnich konie trakeńskie. Po wojnie w Kadynach także działała stadnina, w której trzymano ponad 100 koni, ale była ona państwowa.

"W 1998 roku zrodził się pomysł na sprzedanie stadniny w Kadynach, a pierwszy przetarg zorganizowano w 1999 roku" - powiedział Szymocha. Samą stadninę i ponad 900 ha przyległej ziemi spółka wylicytowała za 9 mln zł. Firma ta nie podpisała jednak aktu notarialnego i stadniną nadal zarządzała Agencja Nieruchomości Rolnych.

Przez kilka kolejnych lat ANR nie mogła znaleźć nabywcy na stadninę oraz ziemię. W 2001 roku oddzielono od Kadyn liczące 600 ha pomocnicze gospodarstwo, które w tym samym roku sprzedano. Na pozostałe 150 ha ziemi i samą stadninę ogłaszano kolejne przetargi.

- Przez te lata było kilku nabywców Kadyn, ale żaden nie podpisał aktu notarialnego - powiedział Szymocha. Z powodu wysokich kosztów utrzymania koni w 2010 roku zdecydowano o sprzedaży zwierząt i zlikwidowano tam hodowlę.

Według danych przekazanych przez Szymochę, w skład kupionego majątku w Kadynach weszło m.in. 57,6 ha gruntów ornych, 34,6 ha łąk oraz 45 ha pastwisk. Część tych działek leży w obrębie Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej.

Teren stadniny w Kadynach i leżące tam budynki m.in. kilku stajni, ujeżdżalni, magazynów i warsztatów są wpisane do rejestru zabytków, dlatego ewentualne plany inwestycyjne nabywca będzie musiał uzgadniać ze służbami konserwatorskimi.

Na przełomie XIX i XX wieku Kadyny na swą letnią rezydencję obrał cesarz niemiecki Wilhelm II. Z jego polecenia wieś przebudowano; wybudowano tam szkołę oraz utworzono manufakturę, która produkowała ceramikę. W latach 1937-1944 w Kadynach rezydował wnuk Wilhelma II, Ludwik Ferdynand.

Podobał się artykuł? Podziel się!