W Polsce buduje się i modernizuje coraz więcej dróg, sieci kanalizacyjnych, gazowych czy telekomunikacyjnych. Tego rodzaju inwestycje, niejako niezależnie od właścicieli, przyczyniają się do wzrostu wartości ich nieruchomości. Jednak nie każdy właściciel nieruchomości, który wzbogaci się dzięki tym działaniom, ma świadomość, że może zostać zobowiązany do „podzielenia się” tym „zyskiem” z gminą. Ciąży na nim bowiem ustawowy obowiązek uczestniczenia w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej poprzez wnoszenie na rzecz gminy tzw. opłat adiacenckich.

Gmina jest uprawniona do wymierzenia tego rodzaju opłaty i to niezależnie od tego, czy wcześniej właściciele nieruchomości wyrazili zgodę na budowę tego rodzaju urządzeń, czy też nie. Warto zatem zapoznać się z zasadami ustalenia i pobrania opłat adiacenckich, które zostały uregulowane w przepisach ustawy z 21 sierpnia 1997 r., o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.) i dotyczą wszystkich nieruchomości bez względu na ich rodzaj i położenie.

Należy zatem mieć świadomość, że w sytuacji, kiedy wartość naszej nieruchomości wzrośnie w wyniku:

  • wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej, przez co rozumie się wybudowanie drogi, wybudowanie pod ziemią, na ziemi lub nad ziemią przewodów lub urządzeń wodociągowych, kanalizacyjnych, ciepłowniczych, elektrycznych, gazowych i telekomunikacyjnych, przy czym urządzenia te muszą zostać wybudowane z udziałem środków Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego. Wystarczy już sama techniczna możliwość skorzystania z danego urządzenia i nie ma tu znaczenia fakt, czy z niej skorzystamy, czy też nie,
  • podziału nieruchomości,
  • scalenia i podziału nieruchomości,

Wójt, burmistrz albo prezydent miasta może, w drodze decyzji, ustalić opłatę adiacencką każdorazowo po stworzeniu warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo po stworzeniu warunków do korzystania z wybudowanej drogi. Opłatą adiacencką mogą zostać obciążeni właściciele oraz użytkownicy wieczyści nieruchomości gruntowych, którzy na podstawie odrębnych przepisów nie mają obowiązku wnoszenia opłat rocznych za użytkowanie wieczyste lub wnieśli je, za zgodą właściwego organu, jednorazowo za cały okres użytkowania wieczystego.

Należy podkreślić, że opłatą adiacencką możemy zostać obciążeni jedynie w ustawowo zakreślonym terminie. I tak:

  • w terminie do 3 lat od dnia stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo od dnia stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi,
  • w przypadku podziału nieruchomości – w terminie 3 lat od dnia, kiedy decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne, 
  • w postępowaniu scaleniowo-podziałowym terminy i sposób wnoszenia opłat adiacenckich ustala wójt (burmistrz albo prezydent miasta) w drodze ugody z osobami zobowiązanymi do ich zapłaty, a w sytuacji, kiedy do ugody nie dojdzie, o terminie i sposobie zapłaty rozstrzyga rada gminy w uchwale scaleniowo-podziałowej.


Po upływie tych terminów brak jest podstaw prawnych do wydania decyzji ustalającej opłatę adiacencką.

Wysokość opłaty adiacenckiej nie może wynosić więcej niż 50 proc. różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością, jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu (odpowiednio przed i po geodezyjnym podziale nieruchomości). Konkretną wysokość stawki procentowej (nieprzekraczającej jednak 50 proc.) ustala rada gminy w drodze uchwały.

Można wystąpić z wnioskiem o rozłożenie opłaty na raty roczne, płatne przez 10 lat. Obowiązek wnoszenia opłat adiacenckich powstaje po upływie 14 dni od dnia, w którym decyzja o ustaleniu opłaty stała się ostateczna.

Warto także dodać, że na poczet opłaty adiacenckiej zalicza się wartość świadczeń wniesionych wcześniej przez właściciela lub użytkownika wieczystego nieruchomości, w gotówce lub w naturze, na rzecz budowy poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej.

Autorka jest prawnikiem zatrudnionym w administracji samorządowej


Źródło: "Farmer" 15/2006