PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ostatni zajazd w Chojnowie

Ostatni zajazd w Chojnowie

Gdzie nie ma prawa, jest siła – chce się powiedzieć po kolejnej, wiosennej tym razem odsłonie konfliktu w Chojnowie.



To już nie pierwsza odsłona konfliktu dotyczącego dzierżawy Janusza Czarzastego. Przypomnijmy: rolnik dzierżawiący ziemię od ANR został „podkupiony” przez K. - pełnomocników spadkobierców mających pierwszeństwo zakupu. To K. a nie spadkobiercy są w rzeczywistości właścicielami ziemi, gdyż ze spadkobiercami zawarli umowę przedwstępną, odkupując ziemię za środki przekazane im na pokrycie należności dla ANR – twierdzi Janusz Czarzasty. Sprawa o unieważnienie tej umowy sprzedaży jest od ponad roku w sądzie, termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 7 czerwca.

- Państwo K. nadal utrudniają nam  wykonywanie naszego prawa dzierżawy – opowiada Czarzasty o ostatnich wydarzeniach. - Jesienią całe pole zostało przez nas obsiane i zostały przeprowadzone przez nas zalecane prace agrotechniczne. Wiosną  pola majątku Chojnowo zostały przez nas zasilone pierwszą dawką nawozów azotowych  do dnia 22.04.2013. W dniu 24 kwietnia 2013 na działkę dzierżawioną przez nas wjechał Maciej K. (brat Marcina K.), jeżdżąc po polu bez ładu i składu ciężkim ciągnikiem rolniczym o szerokich kołach z  rozsiewaczem niszczył obsiane przez nas pole rzepaku.

- Policja przesłuchała Macieja K.,który sugerował, że  otrzymał od Marii K. polecenie wstępu na pole  w celu niszczenia zasiewów dokonanych przez nas. Stwierdził, że będzie robił to systematycznie. Czuje się wręcz ponad prawem – mówi Czarzasty.

A co na to prokuratura? W ubiegłym roku miały już miejsce podobne zajścia, dlatego zapytaliśmy, jakie kroki podjęła wówczas prokuratura? Czy znani są sprawcy? Czy zostali ukarani? Jaka kara grozi im tym razem? Jaka jest możliwość zapobiegania podobnym zdarzeniom w przyszłości?

„W ubiegłym roku Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu prowadziła postępowanie dotyczące dwukrotnego, w dniu 8 września 2012r., uszkodzenia mienia tj. zniszczenia zasiewów rzepaku. Prokurator postanowieniem z dnia 1 października 2012r. umorzył postępowanie dotyczące tych dwóch czynów wobec braku znamion przestępstwa. Postanowienie to było poddane kontroli sądu z uwagi na wniesienie przez Janusza Cz. zażalenia. Sąd postanowieniem z dnia 10 stycznia 2013r. nie uwzględnił zażalenia i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie.

        Z uwagi na wyżej wskazane okoliczności odpowiedzi na pozostałe pytania są niemożliwe do udzielenia. Mogę jedynie dodać, że przestępstwo z art.288 § 1 kk (uszkodzenie lub zniszczenie mienia) jest zagrożone, w swojej podstawowej formie, kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Odnośnie ostatniego pytania, to stwierdzić należy, że możliwości zapobiegania tego typom zdarzeń istnieją, z uwagi na skomplikowany charakter stosunków cywilno-prawnych nieruchomości w Chojnowie, przede wszystkim na gruncie prawa i postępowania cywilnego” – odpowiedział prokurator rejonowy Artur Folga. Jak wyjaśnia dodatkowo w rozmowie, na umorzenie wpłynęła ocena winy i świadomości sprawcy. Bo przecież nie działa on z zamiarem skrzywdzenia, a odzyskania swojej własności - w błędnym przeświadczeniu, że działa zgodnie z prawem i nikogo nie krzywdzi. I chociaż obecnie prokuratura nie nadzoruje żadnego postępowania, to prokurator Artur Folga wie, że K. podobno mają wpis dzierżawy w księdze wieczystej – rzekomo mieli pokazać go policji.

Tyle że Janusz Czarzasty nic o tym nie wie, a w kwietniu uzyskał postanowienie, że rozwiązanie umowy dzierżawy, jakie mu przedstawiono, jest nieskuteczne. Kto ma więc prawo do uprawiania spornej ziemi  oraz – co pewnie nie mniej ważne – otrzymywania na nią dopłat? Sąd cywilny kiedyś rozstrzygnie te wątpliwości, czy jednak tymczasem nie można w żaden sposób uspokoić sytuacji?

- Po zniszczeniu pola Marcin K. chciał mnie staranować na drodze, doprowadzając do zderzenia czołowego z prowadzonym przeze mnie nośnikiem teleskopowym – alarmuje Janusz Czarzasty. – Nie wiem, co rozsiewał na naszym polu Maciej K. Mój syn, który był przy tym na polu, doznał zatrucia i 7 dni przebywał w szpitalu.

„Skomplikowany charakter stosunków cywilno-prawnych”, jak to określa prokuratura, nie może stanowić usprawiedliwienia do bezczynności organów ściągania wtedy, gdy zagrożone są nie tylko majątek, ale też zdrowie i życie ludzi. W sprawę - w jej karnym aspekcie - są obecnie zaangażowane: policja, prokuratura, sąd karny. To oznacza niemałe wydatki państwa – a skutek dla zainteresowanych jest żaden.  

Na wyjaśnienia policji dotyczące tej sprawy czekamy, bo wiele wskazuje na to, że ten ostatni zajazd w Chojnowie nie musi być wcale ostatnim w ogóle. Wszak "skomplikowany charakter stosunków cywilno-prawnych" może tłumaczyć również długie postępowanie cywilne w tej sprawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.240.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!