Drogę krajową numer 3 w środę 29 maja w Pyrzycach blokowało osiemdziesięciu rolników. Sześćdziesięcioma pięcioma maszynami rolniczymi uniemożliwili wjazd do miasta od strony Szczecina. Protest – jak poinformowali  uczestnicy - poparł między innymi Jerzy Marek Olech, burmistrz Pyrzyc. Skąd więc teraz takie poruszenie w policji?

- Jest prowadzone postępowanie w sprawie o wykroczenie – potwierdza młodszy  aspirant Daniel Skrzypczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pyrzycach. – Postępowanie jest prowadzone w sprawie naruszenia zasad ruchu, polegającego na blokowaniu obu pasów ruchu. Ustawa o zgromadzeniach wymagała pisemnego poinformowania burmistrza. Z tego, co ustaliliśmy – zawiadomienia takiego nie było. Osobom wezwanym zarzucany jest też udział w nielegalnym zgromadzeniu. Wszystko jest na etapie ustaleń.

A ponieważ udział w blokadzie wzięło wiele osób, policja musi problem „rozwiązać logistycznie”, przesłuchania muszą być rozłożone w czasie, dlatego część osób wezwano już na dziś, doręczając im wezwania wczoraj. Jak zapewnia Daniel Skrzypczak, zrobiono to tak, aby nie ponosić dodatkowych kosztów. – Wezwania dzielnicowi dostarczają przy okazji, w trakcie służby patrolowej – mówi.

W najbliższym czasie wezwania będą dostarczane także pozostałym uczestnikom protestu.

- Czy policja zna ich personalia? Czy protest był może nagrywany?

- Nie mogę za dużo informacji udzielić – mówi Daniel Skrzypczak.

Podobał się artykuł? Podziel się!