Na dorocznej konferencji "Farmera" na Stadionie Narodowym redaktor naczelny Farmera, Wojciech Denisiuk, dopytywał przedstawiciela Agencji Nieruchomości Rolnych, czy agencja często korzystała z prawa pierwokupu i czy zrealizowały się obawy rolników, że to prawo będzie nadużywane.

Bogdan Podgórski przyznał, że ustawa wprowadziła dużą zmianę na rynku prywatnym. – Grunty mogą kupować rolnicy, inni mogą wnioskować o wydanie decyzji u prezesa ANR. Natomiast, gdy kupują rolnicy z jednej lub sąsiedniej gminy, agencja nawet nie widzi tych transakcji – powiedział.

- Chciałbym uspokoić obawy związane z pierwokupem – powiedział Bodgan Podgórski i podkreślił, że od maja do agencji wpłynęło 400 zawiadomień o prawie do pierwokupu, z czego agencja skorzystała zaledwie… 1 raz, kupiono wtedy 240 hektarów gruntów. - Oczywiście mamy też prawo kupna, gdy zbywa ktoś, np. w formie darowizny. Warto jednak w akcie notarialnym wszystko opisać, dlaczego chce się sprzedać, że to powiększenie gospodarstwa etc. wszystkie akty notarialne dokładnie czytamy – dodał.

Agencja Nieruchomości Rolnych szykuje się do sprzedaży małych nieruchomości, ale zachęca też do dzierżawienia gruntów. – Będziemy sprzedawać małe nieruchomości, ok 20 tys. małych działek będzie udostępnionych. Dzierżawa jest tym elementem, który nie angażuje środków. ANR obecnie ma 1,1 mln ha gruntów przeznaczonych na dzierżawy, co daje nam 50 tys. dzierżaw. Nie angażując środków własnych na zakup można wykorzystywać ten potencjał – zachęcał Podgórski.

Przedstawiciel agencji przyznał, że dzięki nowemu rozporządzeniu czynsze dzierżawcze zostały ustabilizowane. Podobnie ceny ziem rolnych. – Jeśli chodzi o ceny, to stałym trendem był 12-15 proc. wzrost cen, zarówno na rynku prywatnym jak i własności rolnej skarby państwa.

Wprawdzie GUS nie opublikował jeszcze danych za III kwartale bieżącego roku, ale zdaniem przedstawiciela ANR - widać stabilizację na średnim poziomie 32 tys. zł za hektar.