Chodzi o porozumienie podpisane przez międzyzwiązkowy komitet protestacyjny rolników województwa zachodniopomorskiego i ministra rolnictwa i prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych.

Od kilku dni rolnicy z województwa zachodniopomorskiego protestują pod gmachem urzędu wojewódzkiego w Szczecinie. Na ulicach w pobliżu tej instytucji stoi blisko 40 ciągników; przez całą dobę maszyn pilnuje kilku rolników. Protestujący zapowiedzieli, że pozostaną przed gmachem do 24 stycznia. Na przełomie 2012/13 rok protest rolników trwał 70 dni.

Rolnicy, mimo podpisania porozumienia, wznowili protest przeciwko nieprawidłowościom, które ich zdaniem mają miejsce przy sprzedaży ziemi rolnej. Domagają się dialogu ze stroną rządową. Uważają, że ziemia przeznaczona na powiększenie gospodarstw rodzinnych nadal trafia do zagranicznych koncernów za pośrednictwem osób podstawionych, tzw. słupów. Zdaniem protestujących postulaty z porozumienia nie są realizowane.

Prezes ANR uważa jednak, że postulaty zostały spełnione. Świętochowski zwraca uwagę, że protestujący nie mówią o konkretnych sprawach, a posługują się ogólnymi hasłami, np. że porozumienia nie są realizowane, a do takich zarzutów trudno się ustosunkować.

Dodał, że w ciągu tygodnia od podpisania porozumienia Agencja zmieniła przepisy dotyczące sprzedaży ziemi. Zrealizowany został wniosek w sprawie "uspołecznienia" sprzedaży państwowych gruntów. W komisjach przetargowych, zgodnie z ustaleniami sprzed roku, uczestniczą rolnicy. W samym województwie zachodniopomorskim do komisji przetargowych zgłoszono 200 rolników.

Ponadto, zgodnie z ustaleniami, państwowa ziemia jest sprzedawana na przetargach ograniczonych, a więc skierowanych do rolników z danego terenu. Realizowane są również postulaty dotyczące dzierżawy, zmienione zostały zabezpieczenia przy zakupie ziemi na raty - wylicza szef Agencji. Dodaje, że Agencja nie może spełnić żądań dotyczących zmiany prawa, bo nie ma takich uprawnień.

Podkreślił, że Agencja uwzględnia opinie rolników, np. w województwie zachodniopomorskim odwołano 203 przetargi, w tym 164 po wnioskach Izby Rolniczej.

Według Świętochowskiego, w 2013 r. zainteresowanie rolników zakupem ziemi było wyjątkowo duże. ANR sprzedała rekordowo dużo gruntów - ok. 148 tys. hektarów, w tym w drodze przetargów ograniczonych 38 tys. hektarów, podczas gdy rok wcześniej - 19 tys. ha, a w 2011 r. - 9 tys. ha. Oznacza to, że Agencja wyszła naprzeciw oczekiwaniom rolników - argumentuje.