Zgodnie z ustawą ANR będzie wyłączać część gruntów znajdujących się u dzierżawców.

- Mamy sześć miesięcy od wejścia w życie ustawy na przedstawienie dzierżawcom propozycji wyłączenia 30 proc. gruntów. Trzeba pamiętać, że chodzi o tych dzierżawców, którzy mają powyżej 429 hektarów, bo z tych dzierżaw będzie wyłączane 30 proc. powierzchni gruntów. To wynika z faktu, że po wyłączeniu nie może pozostać u danego dzierżawcy mniej niż 300 ha. Te 300 ha jest granicą gospodarstwa rodzinnego - powiedział portalowi farmer.pl Tomasz Nawrocki, szef ANR.

Agencja będzie się starała, żeby jej propozycje dotarły do dzierżawców jak najwcześniej.

Dzierżawca będzie miał trzy miesiące na podjęcie decyzji po otrzymaniu propozycji od Agencji.

- Jeśli się zgodzi na wyłączenie, to w ciągu miesiąca podpiszemy aneks do umowy, w którym znajdą się szczegóły dotyczące przedmiotu wyłączenia oraz termin kiedy ono nastąpi. Z uwzględnieniem, że powinno ono nastąpić nie później niż w ciągu roku od zawarcia aneksu, a nie od wejścia w życie ustawy -  mówi Nawrocki.

Podsumowując, Agencja ma 6 miesięcy na przedstawienie propozycji dzierżawcom, następnie dzierżawcy mają 3 miesiące na decyzję. Dochodzi jeszcze miesiąc na podpisanie aneksu. Większość dzierżawców będzie dążyła, żeby wyłączenie nastąpiło jak najpóźniej. W związku z tym dopiero w 2013 roku grunty te będą wystawiane do sprzedaży.