Rolnicy, którzy podpisują petycję do szefa rządu nie zgadzają się z nowymi zasadami wyceny ziemi, które ich zdaniem są krzywdzące i chcą, by premier zmienił kryteria wyliczania odszkodowań.

Obowiązujące od pół roku rozporządzenie dotyczące wycen sprawiło, iż rolnicy, którzy teraz oddają swoją ziemię pod inwestycje drogowe czy kolejowe dostają od skarbu państwa mniejsze odszkodowania, niż ich sąsiedzi, którzy zostali wywłaszczeni 2-3 lata temu.

Jak powiedział PAP dyrektor Kuczajowski, do tej pory zebrano na Warmii i Mazurach tysiąc podpisów pod petycją.

Podpisy zaczęto zbierać z inicjatywy rolników z powiatu nidzickiego i ostródzkiego. To przez te powiaty przebiega modernizowana droga krajowa nr 7 Warszawa-Gdańsk. Rolnicy protestują, bo nie zgadzając się z tym, że dostaną za metr kwadratowy ziemi oddaną pod nową drogę około 9 zł, podczas gdy ich sąsiedzi dostali 2-3 lata temu 18 zł za metr kwadratowy.

Rolnicy protestowali już pod Urzędem Wojewódzkim w Olsztynie oraz pikietowali na poboczu drogi nr 7. Wyjechali także maszynami rolniczymi na drogę Gdańsk-Warszawa, spowalniając przez to ruch samochodów.

Jak wyjaśnia rzecznik oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie Karol Głębocki, rolnicy otrzymają mniej pieniędzy, bo zmieniły się zasady wyceny gruntu pod inwestycje drogowe. Chodzi o to, że jeszcze 2-3 lata temu rolnik otrzymywał odszkodowanie wyliczone po średniej cenie za metr kwadratowy niezależnie od przeznaczenia działki. Teraz, po wejściu w życie nowych przepisów, odszkodowanie wyliczone jest zgodnie z aktualnym przeznaczeniem gruntu, czyli za ziemię rolną rolnik dostanie odszkodowanie uwzględniające ceny ziemi rolnej i podobnie za działki budowlane.

Jak poinformował Głębocki, 22-kilometrowy odcinek drogi nr 7 Nidzica-Napierki jest ujęty w programie krajowym budowy dróg do 2013 roku, ale na razie brak jest pieniędzy na tę inwestycję.

Podobał się artykuł? Podziel się!