Zdaniem rolników sprzedaż prowadzona przez Agencję nie poprawia struktury agrarnej gospodarstw rodzinnych, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy indywidualni - jak przekonują - nie są w stanie konkurować z dużymi podmiotami.

- Oczekujemy od ministra rolnictwa propozycji realizacji naszych postulatów na piśmie. Kiedy je dostaniemy, wtedy będziemy mogli zacząć rozmawiać - powiedział Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego.
Dodał, że warunkiem rozpoczęcia rozmów ze stroną rządową jest także zwolnienie dyrekcji szczecińskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych, której kierownictwo - jego zdaniem - nie gwarantuje prawidłowej realizacji zadań ustawowych Agencji.

Do Szczecina ma przyjechać więcej rolników z maszynami, kontynuowane będą także przejazdy przez miasto. Ciągniki rolnicze i dyżurujący przy nich całą dobę rolnicy od początku protestu są przed siedzibą szczecińskiej Agencji. - Jak będzie trzeba, będziemy tam stali również w święta - dodał Kosmal.

Według niego, rozwiązania dotyczące ochrony ziemi przed kupnem przez osoby nieuprawnione, aby były skuteczne, powinny mieć charakter prawny.

Szef resortu rolnictwa Stanisław Kalemba powiedział po rozmowach z wicewojewodą zachodniopomorskim i szefem Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej w poniedziałek w Warszawie, że jest gotów "podpisać porozumienie, w wyniku którego praktyczną kontrolę sprzedaży gruntów dla rolników przejmą sami rolnicy, czyli izby rolnicze na poziomie powiatów". Jego zdaniem żadne rozwiązania ustawowe nie zabezpieczą obrotu ziemią tak jak sami rolnicy.

Kalemba zaznaczył, że chce powołać specjalny zespół składający się z rolników z terenu tego województwa, pracowników Agencji Nieruchomości Rolnych oraz resortu rolnictwa. Zespół miałby zaproponować ewentualne zmiany w przepisach, "uszczelniające" proces sprzedaży państwowych gruntów.

Minister poinformował również, że zamierza prowadzić nadzór nad zachodniopomorskim oddziałem ANR. Zaznaczył, że dopóki nie zbada zarzutów wobec dyrektora tego oddziału, nie zamierza go zwalniać.

Rolnicy zapewniają, że są zdeterminowani i będą protestować aż do spełnienia wszystkich postulatów. Mają pozwolenie od szczecińskiego magistratu na prowadzenie protestu do końca miesiąca.

Agencja Nieruchomości Rolnych odpiera zarzuty i twierdzi, że jej polityka prowadzi do powiększenia gospodarstw rolnych. Agencja podkreśla, że od momentu podpisania w czerwcu porozumień z protestującymi rolnikami nie sprzedaje ziemi osobom nieuprawnionym i odwołuje przetargi, kiedy zachodzi obawa, że stają do nich takie osoby.