Robert Tarnowski, jeden z biorących udział w proteście, powiedział jeszcze przed wejściem do komendy powiatowej policji, że wezwania do stawienia się w środę przywozili rolnikom we wtorek wieczorem policjanci. Tarnowski pokazał wezwanie, na którym było napisane, że został wezwany "jako sprawca wykroczenia".

Przed komendą powiatową w Pyrzycach rano pojawiło się kilkanaście ciągników, którymi przyjechali rolnicy. Wśród nich byli także rolnicy, którzy nie brali udziału w proteście, ale chcieli wesprzeć kolegów.

W ubiegłą środę ponad 60 ciągników przez 3 godziny blokowało drogę krajową nr 3 w Pyrzycach.

Wezwania policji są bezpodstawne - twierdzą zgodnie rolnicy.

Przewodniczący protestujących rolników w Zachodniopomorskiem Edward Kosmal powiedział, że policja wiedziała wcześniej o planowanej blokadzie rolniczej.

Rolnicy protestowali, ponieważ - ich zdaniem - nie są realizowane ustalenia dotyczące obrotu ziemią rolną, przyjęte na początku roku z ministrem rolnictwa; miały one służyć usunięciu nieprawidłowości w sprzedaży ziemi przez szczeciński oddział Agencji Nieruchomości Rolnych.

Rolnicy od 5 grudnia 2012 r. do 19 lutego 2013 r. protestowali w Szczecinie przed tamtejszym oddziałem ANR; podczas protestu dwukrotnie rozmawiali o swoich postulatach z ministrem rolnictwa Stanisławem Kalembą.

18 stycznia prezes ANR zmienił przepisy dotyczące obrotu ziemią z zasobów Agencji, realizując ustalenia przyjęte między Kalembą, kierownictwem ANR a protestującymi. Zmiany mają na celu uspołecznienie trybu rozdysponowania gruntów rolnych na przetargach ograniczonych oraz uszczelnienie systemu sprzedaży ziemi. Skorzystać mają na nich rolnicy indywidualni, którzy chcą powiększyć gospodarstwa rodzinne.

Zdaniem rolników wypracowane w styczniu rozwiązania mają charakter prowizoryczny. W lutym miały rozpocząć się prace nad udoskonaleniem regulacji ws. obrotu nieruchomościami rolnymi, według rolników nie ruszyły one jednak. 14 czerwca rolnicy mają protestować w Szczecinie.

Podobał się artykuł? Podziel się!