Wg niektórych mediów Trzeciak, dzięki fikcyjnemu meldunkowi we wsi w zachodniopomorskiem, nabył 206 ha ziemi w przetargu, jaki Agencja Nieruchomości Rolnych w Reczu (zachodniopomorskie) ogłosiła w popegeerowskich wsiach Nętkowo i Grabowiec. Miał na tym, jak podawały media, zarobić duże pieniądze - pobierał unijne dopłaty do upraw orzecha włoskiego.

"Dymisja ma związek ze sprawą ostrych medialnych ataków na wiceministra, który - choć podkreślał, że żadnego prawa nie złamał - zdecydował się nie obarczać swoimi prywatnymi sprawami rządu, któremu bardzo dobrze życzy" - wyjaśnił inny wiceminister środowiska - Gawłowski.

Pytany, kiedy może zapaść ostateczna decyzja w sprawie Trzeciaka odparł, że zarówno minister Nowicki jak i on sam poprosili Trzeciaka, by dokończył "parę spraw”.

Sam Trzeciak twierdził, że jego udział w przetargu na zakup ziemi z Agencji Nieruchomości Rolnych był zgodny z prawem, a informacje mediów na ten temat uważa za nierzetelne.

źródło: PAP