Założenia do ustawy są znane od dawna i nie zmieniły się przekonuje wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke, który tłumaczy: to ustawa o kluczowym znaczeniu dla polskiego rolnictwa. Jest to ustawa, która ma umożliwić trwałe rozdysponowanie gruntów będących w zasobach Skarbu Państwa na rzecz rolników i dzierżawców.

I tak 6 miesięcy po wejściu w życie ustawy każdy kto posiada więcej niż 10 hektarów dzierżawy otrzyma z Agencji Nieruchomości Rolnych propozycję zmian w umowie. Na czym będą one polegać?

Istniej możliwość nabycia 500 hektarów ziemi z jednoczesnym przekazaniem na rzecz Skarbu Państwa 30% powierzchni i te uzyskane ziemie chcemy w ramach ograniczonych przetargów sprzedać rolnikom na powiększenie lub stworzenie nowych gospodarstw - mówi Kazimierz Plocke

Jeżeli dzierżawca przyjmie tę propozycję będzie mógł sfinansować część zakupu (do 300 hektarów) z preferencyjnego kredytu z Agencji Restrukturyzacji i Restrukturyzacji Rolnictwa. Resztę ziemi będzie mógł nadal dzierżawić i liczyć, że po zakończeniu umowy będzie ona przedłużona.  

Inaczej będzie z tymi, którzy nie przyjmą propozycji Agencji Nieruchomości Rolnych. Ponieważ rząd wycofał z pierwotnego pomysłu przymusowego rozwiązywania umów, gospodarze do końca trwania dzierżawy nie muszą się niczego obawiać. Ale po zakończeniu umowy mogą zapomnieć o jej przedłużeniu. 

Będziemy zachęcać dzierżawców do tego projektu ustawy po to żeby jak najwięcej ziemi przed 2016 rokiem sprzedać w ręce polskich rolników – podsumowuje wiceminister Plocke.

Na koniec 2009 roku ANR dzierżawiła 1,7 mln. hektarów. Umowy zawierane są najczęściej na 10 lat z możliwością przedłużenia na 30. Około 38% umów wygasa w do końca 2010 roku.

Źródło: farmer.pl