Nasi Czytelnicy, małżonkowie P., domagali się, aby ich sąsiad (po kilku latach od nielegalnego postawienia masarni) otrzymał nakaz jej rozbiórki, jako samowoli budowlanej. Ponad trzy lata temu sąsiad dostał taki nakaz, ale nie kwapił się do jego wykonania. Państwo P. postanowili szukać pomocy na drodze sądowej i złożyli skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA skargę odrzucił, bo musiał.

Zgodnie z prawem decyzja nakazująca rozbiórkę podlega wykonaniu w dniu, w którym stała się ostateczna. Urzędnicy (powiatowy inspektor nadzoru budowlanego) mają wiele możliwości, aby zmusić inwestora do rozbiórki samowoli. Jeśli zwleka on z wykonaniem rozbiórki, to powinni przeprowadzić wobec niego postępowanie egzekucyjne. Przedtem jednak powinni przesłać inwestorowi pisemne upomnienie z wezwaniem do dobrowolnego wykonania rozbiórki. Postępowanie egzekucyjne może być wszczęte dopiero po upływie 7 dni od dnia doręczenia tego upomnienia. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego może nałożyć grzywnę (art. 121 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, Dz. U. nr 110 z 2002 r.). Oblicza się ją jako iloczyn powierzchni budynku i 1/5 ceny 1 m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, ogłoszonej przez prezesa GUS. Kwota grzywny może więc być bardzo wysoka (nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych). Taką grzywnę nadzór budowlany może wymierzyć inwestorowi tylko raz. W postanowieniu nakładającym grzywnę musi znaleźć się także wezwanie do wykonania rozbiórki i termin jej wykonania, z zagrożeniem, że jeśli do tego czasu inwestor nie rozbierze samowoli budowlanej, to będzie orzeczone wykonanie zastępcze. Oznacza to, że nadzór budowlany może zlecić dokonanie rozbiórki innemu podmiotowi (np. firmie budowlanej), na koszt i ryzyko inwestora.

Jeśli po wymierzeniu grzywny, ale jeszcze przed jej zapłaceniem, inwestor rozbierze postanowionego samowolnie budynku, grzywna zostaje umorzona. Postanowienie o umorzeniu grzywny wydaje się jednak nie z urzędu, ale dopiero na wniosek inwestora. Jeśli urząd odmówi umorzenia grzywny, to można złożyć zażalenie do organu wyższej instancji.

Zdarza się jednak, że mając takie możliwości przymuszenia sprawcy samowoli budowlanej do jej rozbiórki, urzędnicy nic nie robią. W takim wypadku osoby zainteresowane dokonaniem rozbiórki samowoli budowlanej powinny złożyć skargę na bezczynność urzędników. Taki przywilej przysługuje bowiem osobom, których interes prawny lub faktyczny został naruszony dlatego, że nie doszło do rozbiórki. Skargę na bezczynność urzędu (w tym wypadku powiatowego inspektora nadzoru budowlanego) składa się do ogranu wyższego stopnia (do wojewódziego inspektora nadzoru budowlanego). Jeśli organ wyższego stopnia odrzuci skargę, można wnieść zażalenie (do tego samego organu), a następnie skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Zwrócenie się bezpośrednio do NSA jest niedopuszczalne i taką skarga zostanie zawsze odrzucona. Taki błąd popełnili nasi Czytelnicy. Zamiast złożyć skargę na bezczynność powiatowego inspektora nadzoru budowlanego do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, złożyli ją od razu do NSA. Więc chociaż w ich interesie leżała rozbiórka masarni i mogli być stroną w sprawie przed NSA, sąd musiał skargę odrzucić.

Źródło: "Farmer" 02/2005