Za przyjęciem noweli głosowało 233 posłów, 210 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu.

Wcześniej posłowie odrzucili wniosek PO, by odrzucić projekt ustawy w całości. Poparcia nie uzyskały też wszystkie wnioski mniejszości (m.in. wydłużenie vacatio legis do 30 września br.) oraz poprawki zgłoszone podczas drugiego czytania. W jednej z nich proponowano, by prywatny właściciel mógł się wycofać z transakcji sprzedaży, gdyby wycena była dla niego niezadowalająca.

Teraz ustawa trafi do Senatu.

Posłanka PO Gabriela Lenartowicz oceniła, że nowela "wyzuwa Polaków w kolejnym etapie z ich własności", w tym przypadku z własności lasów prywatnych. - Po co wam ten las, czy nie macie dość kłopotów z już istniejącym lasem państwowym i puszczą (Białowieską) - pytała.

Polityk przekonywała, że ustawa powoduje de facto wywłaszczenie z lasów prywatnych polskich obywateli, "w dodatku za niską cenę, ponieważ rynku już nie będzie". Dodała, że zbywca nie będzie mógł się wycofać z transakcji czy wymienić się gruntem np. z sąsiadem.

- Czy mamy spodziewać się upaństwowienia kolejnych sfer życia? - grzmiała z trybuny.

W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele Nowoczesnej i Kukiz'15. Ewa Lieder (N) mówiła, że ustawa o lasach po zmianach ws. sprzedaży ziemi rolnej, jest "koleją ingerencją w prawo własności zapisane w konstytucji". - Ogranicza ona swobodę obrotu nieruchomościami. Ustawa jest nieprecyzyjna i niedopracowana. Idzie w ograniczeniach własności zdecydowanie za daleko. Daje nieograniczone kompetencje Lasom Państwowym. Lasy zamiast dosadzać, to ostatnio wycinają raczej nam Puszczę Białowieską - mówiła.

Wtórował jej Jakub Kulesza (Kukiz'15), który przekonywał, że prawdziwym celem tej ustawy jest "zniesienie być może wszystkich prywatnych gruntów, które posiadają obywatele w Polsce. - Co więcej nie tylko tych gruntów, na których znajduje się las, ale także tych, gdzie las się może znaleźć, na gruntach, które graniczą z lasem państwowym (...) Panie ministrze, quo vadis? Korea Północna? Co będzie dalej? Nacjonalizacja innych gałęzi gospodarki? - pytał poseł.

Minister środowiska Jan Szyszko odpowiadając posłom przypomniał, że 1 maja br. mija 12-letni okres ochronny na zakup ziemi rolnej i gruntów leśnych przez cudzoziemców, przewidziany przez traktat akcesyjny.