Fermy brojlerów w Zgrzebichach nie będzie. Ale w gminie powstała kosztowna kanalizacja przewidziana pod potrzeby inwestycji planowanych w gminie przez firmę StoFarm. Teraz okazuje się także, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Siedlcach uchyliło decyzję przekwalifikującą grunty leśne na rolne w obrębie działki, na której wójt planował fermę StoFarmu – dodajmy, działki należącej wcześniej (i teraz – StoFarm zwrócił teren bratankowi wójta, kiedy okazało się, że ferma nie zostanie wybudowana) do bratanka wójta gminy.

Po ostatnim tekście na temat gminy Stoczek poprosiliśmy wójta o ustosunkowanie się do postawionych zarzutów.

Czy inwestycja znajduje uzasadnienie ekonomiczne? Do czyich działek zbudowano wodociągi i kanalizację - czy jest prawdą, że doprowadzono je do działek należących do rodziny wójta? Czy jest prawdą, że działka w Zgrzebichach została ponownie przez StoFarm sprzedana bratankowi wójta? Czy to normalny sposób obrotu ziemią? Jak jest z własnością innych działek szykowanych pod inwestycje w gminie?

Odpowiedź przyszła lakoniczna:

„Ad.1. Inwestycja pn: „Rozbudowa oczyszczalni ścieków w Stoczku wraz z siecią kanalizacyjną i siecią wodociągową w miejscowościach Stoczek, Drgicz, Gajówka Zachodnia”  ma uzasadnienie ekonomiczne;

Ad.2. Do jakich działek były wykonane przyłącza oraz ilość przyłączy wodnych i kanalizacyjnych była wyjaśniana w poprzednich emailach.

Ad.3. Na obrót ziemią osób prywatnych Gmina nie ma wpływu.

Ad.4. Odpowiedź w ad3. Dalsza cześć pytania nie doprecyzowana. Teren Gminy Stoczek to obszar 144,55 km2, z czego większość stanowi własność osób prywatnych. W związku z powyższym nie możliwe jest określenie przez Urząd Gminy jakie zamierzenia inwestycyjne mają  osoby prywatne.”

Wydaje się zatem, że zamierzeniom inwestycyjnym gminy Stoczek powinny przyjrzeć się organy nadzorcze. Tym bardziej, że dwa dni po naszej ostatniej publikacji Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Siedlcach nadesłało orzeczenie, w którym uchyliło decyzję Starosty Węgrowskiego w sprawie zmiany w planach Urządzenia Lasów, pozwalającą StoFarmowi wykarczować las. Starosta wydał tę decyzję po wniosku firmy StoFarm – twierdziła ona, że przez potrzebny jej teren przeszedł huragan, niszcząc las. „Drzewa zostały zniszczone, powyrywane z korzeniami. Chcą prowadzić produkcję rolną w szerszym zakresie, z tych też względów wnoszą o zmianę gruntu leśnego na rolny” – tak zrelacjonowało ten wniosek SKO.