Wyrok jest prawomocny.

Sprawa dotyczyła gospodarstwa w Pluskach w gminie Stawiguda (powiat olsztyński), którego właścicielka w 1981 roku wyjechała na stałe do RFN. Decyzją ówczesnego naczelnika gminy nieruchomość po wyjeździe właścicielki przeszła na rzecz Skarbu Państwa. Potem, na podstawie decyzji komunalizacyjnej, została przejęta przez gminę. Gmina po wielu latach sprzedała za 422 tys. zł.

Spadkobiercy właścicielki na podstawie decyzji wydanej w 2005 roku przez wojewodę warmińsko-mazurskiego o nieważności decyzji ówczesnego naczelnika gminy i przejęciu siedliska przez Skarb Państwa, domagali się od gminy zwrotu korzyści uzyskanej w związku ze sprzedażą gospodarstwa.

Sąd I instancji - Sąd Okręgowy w Olsztynie - oddalił pozew, argumentując, że jest związany ostateczną decyzją komunalizacyjną, zgodnie z którą gmina Stawiguda miała podstawy prawne by nabyć działkę. Nie można zatem było uznać, że pozwana gmina sprzedała nieruchomość bez podstawy prawnej.

Wyrok zaskarżyli spadkobiercy, którzy domagali się zawieszenia postępowania administracyjnego prowadzonego przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej. Ministerstwo decyzję wydało w kwietniu tego roku, w którym stwierdziło, że decyzja dekomunizacyjna w tej sprawie, została wydana z naruszeniem prawa, ale nie stwierdzono nieważności decyzji z 1996 roku.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie podzielił jednak tych argumentów i apelację oddalił. W ocenie sądu, decyzja wydana przez MSWiA ma inną treść niż wniosek powodów, ponieważ wnioskowali oni o stwierdzenie nieważności decyzji wojewody z 1996 roku.

Sąd wyjaśnił, że w decyzji ministerstwa wskazano, że decyzja wojewody została wydana z naruszeniem prawa, ale pozostaje ona w obrocie prawnym. Zdaniem sądu, gmina zbywając te nieruchomości na rzecz osób trzecich miała podstawę prawną do ich zbycia.

W ocenie sądu, wskazywana w apelacji podstawa prawna w tej sprawie nie mogła być tą podstawą, która uzasadniałaby zasądzenie danej kwoty na rzecz spadkobierców od gminy. Sąd argumentował, że ta decyzja ministerstwa może być podstawą, ale do dochodzenia odszkodowania i naprawienia szkody od innego podmiotu. Zdaniem sądu, ewentualną szkodę powinien naprawić wojewoda, bo to on wydał decyzję, która w ocenie MSWiA była wydana z naruszeniem prawa.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!