PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Spółka wodna – a problem rolnika...

Spółka wodna – a problem rolnika...

Autor: farmer.pl/MP

Dodano: 10-09-2013 13:51

Tagi:

Rów melioracyjny zamiast odbierać wodę, powoduje jej zbieranie i zalewanie gospodarstwa. Zapłacone składki na spółki wodne nie gwarantują rolnikowi bezpieczeństwa pól.



Nieoczyszczony rów melioracyjny to problem niejednego rolnika.

- Jestem rolnikiem prowadzącym gospodarstwo rolne od 2 lat,  w miejscowości Sowy w gminie Pakosław – opowiada Dominik Wojtaszek. – Kilka lat temu przez starania mojego taty, byłego właściciela gospodarstwa, połączono główny  rów melioracyjny z rzeką Orlą za pomocą ok 250-metrowego rowu. Przez pierwsze lata odpływ świetnie odbierał nadmiar wody, skończyły się problemy z zalewaniem łąk i pól, jednak po kilku latach wykopany dopływ został zamulony i obsunął  się piasek ze ścian bocznych i przekopany odpływ zmienił swoją rolę - zaczął zalewać pola. Przez ubiegłe dwa lata na każdym zebraniu spółki wodnej proszę o wyczyszczenie odpływu - bezskutecznie. Moja propozycja, jak dowiaduję się, zawsze jest zanotowana, ale nikt jej nie realizuje. W tym roku na zebraniu także mnie zapewniano o wykonaniu prac na rowie, jednak bez rezultatu. Szokuje mnie stwierdzenie przewodniczącego spółki wodnej, który mówi o niewykorzystanych pieniądzach zgromadzonych na koncie  wioski, a propozycje są całkowicie lekceważone. W ubiegłym roku zasypano odpływ wykopany kilka lat temu, aby nie odbierał nadmiaru wody, jednak zapora z piasku okazała się nieskuteczna i została zniszczona przez wodę. W tym roku byłem zalany dwukrotnie, nie zebrałem dobrej jakości sianokiszonki oraz przez zastoiska wodne kukurydza na kiszonkę jest bardzo mała. Jest do dla mnie poważny problem, ponieważ utrzymuję bydło mleczne i opasowe i nie zgromadzę odpowiedniej ilości paszy objętościowej. W odległości 2 km od gospodarstwa jest wybudowany zbiornik retencyjny, który spełnia funkcję rekreacyjną, a nie zabezpiecza rolników przed nadmiarem wody. Nie rozumiem intencji spółki wodnej, która kilka lat temu wydała znaczącą kwotę na wykopanie odpływu, a teraz zasypuje rów, zamiast go wyczyścić.

Teraz jest sucho, koparka może wjechać – dodaje pan Dominik.

Ale zamiast koparki nad rów wybiera się komisja.

- Pan Wojtaszek ma swoje wizje – mówi sołtys Franciszek Szkaradek. – Trudno określić, jak by to mogło być zrobione. Będzie spotkanie w tej sprawie, ja nie mam zdania.

Zdania nie ma też Janusz Wielebski, kierujący Gminnym Związkiem Spółek Wodnych.

- To sporna sytuacja – mówi. – Nie będę się wypowiadał, każdy z nas ma inne zdanie, będzie komisja, trzeba dojść do porozumienia.

Jak zapewnia, rów był oczyszczany „parę lat temu”, dwukrotnie po jego zrobieniu. Przyczynę zalewania widzi jednak w tym, że rów – po decyzji Wojewódzkiego Zarządu Melioracji – odprowadza teraz również wodę z cieku podstawowego. Teren jest bardzo zalewowy, woda stoi od razu, jak deszcz popada.

- Gminny Związek Spółek Wodnych cyklicznie konserwuje wszystkie cieki – zapewnia Wielebski. – Wszystko się kształtuje w zależności od składek. Nie mogę sam czegoś zrobić, to sporna sytuacja – dodaje. Ale dopytywany, czy ten rów był w planie konserwacji przyznaje, że owszem – ale przecież rok się jeszcze nie skończył. I chociaż – jak zapewnia – pieniędzy ze składek rolników wystarcza na potrzebną cykliczną konserwację i nie ma problemu, żeby były jakiekolwiek zaległości w pracach – to rów, z którego woda zalewa Dominika Wojtaszka, w czwartek będzie komisyjnie oglądany, a nie oczyszczany.

Czy jednak naprawdę potrzeba komisji, aby zatwierdzić oczyszczenie czegoś, co zbudowało się - zapewne po zbadaniu sytuacji przez niejedną komisję - kilka lat temu? Czy wiedza melioracyjna nie pozwala na ocenę skuteczności inwestycji przed jej zrobieniem, a nie kilka lat potem? Dlaczego za zdobywanie tej wiedzy ma płacić rolnik? Mamy nadzieję poznać odpowiedź na te pytania. Też czekamy na tę komisję...

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • rol-nick 2013-09-13 19:21:10
    ktoś mi podpowiedział, że komornik nie może sciągnąć kasy dla spółki wodnej, jeśli nie została robota na polu danego rolnika wykonana.

    Sprawdzi ktoś ten trop?

    Udowodnienie przy pomocy zdjęć
  • jaremka 2013-09-13 16:04:41
    jak macie uregulowane składki to można zrezygnować z usług SW - wystosować do nich pismo i nikt do zapłaty nie będzie miał prawa zmuszać - ten problem jest w całym naszym chorym kraju
  • max 2013-09-11 10:03:55
    lepiej kogoś wynająć, zapłacić i zrobić porządnie niż płacić nieporadnej spółce
  • jarki 2013-09-11 08:36:30
    u znajomego na 7 klasie ;) jest rurociąg na głębokości około 5 metrów woda tak wypłukała ten piach że ziemia się zapadła dziura była taka że kombajn by schował
    w takim przypadku weź to sam napraw
  • max 2013-09-11 08:04:01
    W moim regionie "profesjonaliści" ze związku spółek założyli mostek jednemu rolnikowi nic by w tym złego nie było gdyby przepustu nie zamontowali 50 cm wyżej od poprzedniego i zatrzymuje odpływ wód z moich gruntów. Pismo do spółki, do starostwa i nawet do marszałka o poprawienie tego nic nie dało pozostał mi tylko sąd a co za tym idzie koszty, nerwy i stracony czas.
    Każda spółka ma statut a głównym celem spółki jest dbanie o stosunki wodne jeśli tego nie robi powinna być z urzędu rozwiązywana inaczej to jest wyłudzanie kasy od rolnika
  • nika 2013-09-11 07:53:39
    pracownik starostwa sugerował abyśmy założyli spólkę wodną - > wyśmiałem go i kazałem robić swoją robotę czyli wystawić decyzję i dowalić 5koła kary. Opiera się ale stanie chyba na moim bo sprawa będzie w sądzie jak nie będzie po mojemu.

    Unikajcie spółek wodnych - każdy właściciel gruntu jak wyda raz na kilka lat te parę stówek to i tak taniej wyjdzie niż opłacać spółkę.
  • arszczecin 2013-09-10 22:25:20
    u mnie miasto w czerwcu płaciło 2.5 zł/mb za haczkowanie, faszynowanie i wycięcie krzaków i zadrzewień 5 m od rowu. jak było przed macie tu: http://forum.farmer.pl/gallery/image/210-wczoraj/
    na dzień dzisiejszy wyciełem trawę wykaszarką i jest miodzio, ale to na głównym.
    poboczny-zarośnięty, woda stojąca, traktorem wjedziesz, ale nie wyjedziesz- sprawdzone ostatnio :) .
    więc haczka w dłoń i odciski robię :)
  • imen 2013-09-10 22:17:14
    a u nas w gminie 100/ha a co tam łatwo liczyć a i tak nic nie robią i woda wszędzie stoi osobiście nie place czekam na komornika trzeci rok;)
  • rolass 2013-09-10 21:49:12
    U mnie pod Działdowem już 3 lata nic nie robią, chociaż regularnie płace składki. Nie pomagają pisma, rozmowy. To państwo w państwie. Co wiosnę mam na 1/3 łąki mam jezioro. Chory kraj, bandyckie zwyczaje........
  • max 2013-09-10 21:42:26
    Starostwo ma nadzór nad spółką ale nie może wpłynąć na jej działania tak samo jak urząd marszałkowski nad związkiem spółek, czyli państwo w państwie,
    Nic nie robią a jak się nie płaci to ściągają przez komornika złodziejstwo w białych rękawiczkach
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.103.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!