Przyjęcie 14 kwietnia 2016 roku ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw było wstrząsem dla wielu środowisk. Jak się okazuje, obawy były niepotrzebne. Po półtora roku obowiązywania ustawy minister rolnictwa ocenia ją jako realizującą skutecznie cele, dla których została przyjęta. Ponieważ jednak nic nie jest tak dobre, aby nie dało się poprawić - proponuje zmiany. Nie zmieniają one zasad, a tylko szczegółowe rozwiązania.

- Wprowadzając wstrzymanie sprzedaży ziemi rolnej, powstrzymaliśmy spekulacje w jej obrocie, a teraz, po upływie półtora roku od wprowadzenia w życie przepisów ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw, przygotowaliśmy nowe propozycje rozwiązań, które zostały przekazane do konsultacji międzyresortowych i społecznych - mówił Krzysztof Jurgiel podczas konferencji prasowej, podsumowującej dwa lata kierowania resortem.

OBRÓT ZIEMIĄ TRWA

W uzasadnieniu projektu nowelizacji przeanalizowano funkcjonowanie dotychczasowych rozwiązań. Zasadnicze ich założenia oceniono dobrze.

Tak krytykowane przez niektórych ograniczenia w sprzedaży ziemi i skierowanie obrotu nią w stronę rolników obroniły się - i to także na forum unijnym. Po długiej i gorącej debacie Parlament Europejski przyznał Polsce rację i 27 kwietnia 2017 roku przyjął rezolucję w sprawie aktualnego stanu koncentracji gruntów rolnych w UE. Zgadza się w niej, że konieczne jest zapobieganie nadmiernej koncentracji gruntów i uznaje potrzebę zapewnienia rolnikom możliwości nabywania gruntów na powiększanie ich gospodarstw. Wzywa też Komisję Europejską do rozważenia wstrzymania toczących się postępowań, "sprawdzających" rozwiązania chroniące ziemię rolniczą, przyjęte w kilku państwach - w tym w naszym kraju. Ma powstać precyzyjny katalog kryteriów pozwalających ustalić dopuszczalne ramy ingerencji państwa w regulacje rynku obrotu nieruchomościami rolnymi.

Uznano więc na forum unijnym to, co przyświecało zmianom wprowadzonym w Polsce: ziemia rolnicza jest szczególnym dobrem, obrót nią nie może być tak swobodny, jak obrót inną formą kapitału - bo powierzchni gruntów nie da się zwiększyć. Kupowanie jej w celach inwestycyjnych i spekulacyjnych powoduje wzrost cen i uniemożliwia powiększanie gospodarstw.