Poseł Bogdan Rzońca miał takie wątpliwości:

- Oto okazuje się, że w grudniu 2012 r. minister rolnictwa mówił: jest wielki problem ze sprzedażą ziemi cudzoziemcom w zachodniopomorskim. A tydzień temu z tej trybuny minister spraw wewnętrznych mówił: nie ma żadnego problemu, i bagatelizuje ten problem. To skąd się wzięły w całej Polsce protesty rolników przeciwko wykupywaniu ziemi przez słupy? Skąd się wzięły? To dlaczego wyleciał z hukiem prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy w Szczecinie jedyny dyrektor z Platformy Obywatelskiej wśród 16 dyrektorów i do dzisiaj jest tam zarząd komisaryczny? Dlaczego? To dlaczego rząd nie podejmuje w ogóle dyskusji z projektem Prawa i Sprawiedliwości dotyczącym obrotu nieruchomościami po roku 2016? Ten problem powstaje na naszych oczach. Został złożony projekt przez Prawo i Sprawiedliwość – nie ma dyskusji.  Ostatnie pytanie: Dlaczego ci, którzy robili protesty w styczniu, są dzisiaj – mówię o rolnikach, o polskich gospodarzach – prześladowani, nękani. Bo są wzywani nawet podczas prac polowych do złożenia wyjaśnień, dlaczego robili protesty w styczniu, w lutym, broniąc polskiej ziemi. Dlaczego? Czy dla was rządzenie to jest synekura, tylko są zegareczki, garnitureczki...

- Informacje przekazane przez pana posła Rzońcę głównie są nieprawdziwe – odparł minister Stanisław Kalemba. - Nie ma w oddziale regionalnym w Szczecinie żadnego zarządu komisarycznego, jest pełniący obowiązki dyrektor.

Natomiast jeżeli chodzi o obrót ziemią, to minister przypomniał, że 11 stycznia br. podpisane zostało porozumienie z organizacjami rolniczymi, „12 punktów ustaleń bez żadnych rozbieżności.”

Zostało też wydane przez prezesa Agencji Nieruchomości Rolnej rozporządzenie, „które wszystko konsumowało w tym zakresie”. - Po raz pierwszy od 20 lat w proces sprzedaży gruntów, szczególnie przetargów ograniczonych na powiększenie gospodarstw rodzinnych, został włączony samorząd rolniczy, czyli izby rolnicze, i one, jak nigdy dotąd, otrzymały mechanizm polegający na tym, że w przypadku podejrzeń o słupy, które mają charakter marginalny, i na wniosek przedstawicieli przetargi ograniczone są odwoływane, panie pośle – mówił minister. - Natomiast informuję Wysoką Izbę, że rolnicy w Polsce bardzo sobie cenią te rozwiązania. Mówią, że one są dobre, tylko żeby były wcześniej wprowadzone.