Rolnicy, którzy w tym roku protestowali wielokrotnie na ulicach Szczecina twierdzą, że osoby nieuprawnione, nazywane słupami kupują na przetargach ograniczonych ziemię rolniczą przeznaczoną na powiększenie gospodarstw rodzinnych i przekazują ją później dużym podmiotom gospodarczym, często z udziałem zagranicznym.

Malicki powiedział dziennikarzom: To, co w styczniu zostało wynegocjowane i podpisane przez stronę rolniczą i rządową w ciągu tygodnia trafiło do rozporządzeń ANR. Sprzedajemy ziemię od stycznia według nowych zasad. Moim zdaniem ten system absolutnie zadziałał, ponieważ przez dziewięć miesięcy my nie stwierdziliśmy ani jednego przypadku słupowania (...) - dodał.

Od stycznia do 20 września szczecińska ANR przeprowadziła 4 tys. 875 przetargów. W tej liczbie mieszczą się przetargi ograniczone, które budzą największe emocje wśród rolników. Przeprowadzono ich 426, z czego rozstrzygnięte zostały 272, a w 154 przypadkach nie wyłoniono nabywcy. W tym samym okresie izby rolnicze złożyły 188 wniosków o odwołanie przetargów, 151 z nich zostało odwołanych. Izby rolnicze mają prawo składać takie wnioski, jeśli zachodzi podejrzenie, że ziemię chcą kupić osoby podstawione.

Zdaniem rolników protestujących we wrześniu na ulicach Szczecina, porozumienia z początku roku nie są do końca realizowane, a ziemia - choć w ograniczony sposób - nadal trafia do tzw. słupów.

Od 5 grudnia 2012 r. do 19 lutego 2013 r. rolnicy protestowali w Szczecinie przed tamtejszym oddziałem ANR przeciwko nieprawidłowościom w obrocie ziemią rolniczą.

18 stycznia prezes ANR zmienił przepisy dotyczące obrotu ziemią z zasobów Agencji, realizując ustalenia przyjęte między ministrem rolnictwa Stanisławem Kalembą, kierownictwem ANR a protestującymi. Zmiany mają na celu uspołecznienie trybu rozdysponowania gruntów rolnych na przetargach ograniczonych oraz uszczelnienie systemu sprzedaży ziemi. Skorzystać mają na nich rolnicy indywidualni, którzy chcą powiększyć gospodarstwa rodzinne.

Podobał się artykuł? Podziel się!