Minister rolnictwa Marek Sawicki chce zmiany funkcjonowania Agencji Nieruchomości Rolnych. Chodzi o to, by Agencja szybciej sprzedawała rolnikom państwową ziemię.

"W resorcie rolnictwa przygotowywane są dwa projekty ustaw: o ustroju rolnym i o Agencji Nieruchomości Rolnych, w wyniku których jest szansa, że państwowe grunty zostaną na trwałe rozdysponowane w ciągu trzech lat" - powiedział w piątek Sawicki dziennikarzom w Sejmie.

Minister przypomniał, że w celu opracowania nowego modelu funkcjonowania ANR, premier obiecał w ubiegłym tygodniu powołać międzyresortowy zespół.

Według szefa resortu rolnictwa, grunty będące w zasobie ANR, powinny być sprzedane rolnikom na powiększanie gospodarstw rolnych. Natomiast grunty nierolnicze przekazane będą samorządom na cele statutowe, w tym na cele inwestycyjne.

Według obowiązującej ustawy o ustroju rolnym, podstawą ustroju rolnego w Polsce jest gospodarstwo rodzinne mające nie więcej niż 300 hektarów.

W lipcu sejmowa komisja rozpatrywała poselski (PiS) projekt nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Projekt ten m.in. zakłada, że gospodarstwo rodzinne nie będzie większe niż 100 ha. Ponadto wprowadza ona ograniczenia w zakupie ziemi z ANR preferując miejscowych rolników.

Projekt został skierowany do prac w podkomisji.

Z informacji uzyskanych w biurze prasowym ministerstwa rolnictwa wynika, że rządowe projekty nowelizacji ustaw są na etapie uzgodnień wewnątrz resortu.

Od początku istnienia, tj. od 1991 r., Agencja sprzedała 1,8 mln ha, czyli ponad 38 proc. przejętych gruntów. W 2007 r. ANR sprzedała 103 tys. ha, zaś w tym roku zamierza sprzedać - 113 tys. ha. W dzierżawie jest prawie 1 mln 840 tys. ha.

W sumie Agencja posiada niezagospodarowanych ok. 345 tys. hektarów. Ponadto ANR ma w "rezerwie" ok. 1 mln ha na zaspokojenie tzw. roszczeń zabużańskich oraz reprywatyzacyjnych.

Sejm nie uchwalił jeszcze ustawy reprywatyzacyjnej, ale do Agencji wpłynęło już ponad 2,6 tys. wniosków, w których poprzedni właściciele domagają się zwrotu majątku. Najwięcej roszczeń (65 proc.) dotyczy woj. wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego.

Sawicki zapytany o roszczenia reprywatyzacyjne powiedział, że mogą być one zaspokojone ze środków uzyskanych ze sprzedaży ziemi. W resortowych planach są też ograniczenia dzierżaw z ANR do 500 ha.

Najwięcej gruntów do rozdysponowania znajduje się na terenach województw: zachodniopomorskiego (ponad 60 tys. ha), warmińsko- mazurskiego (prawie 50 tys. ha), lubuskiego (ponad 37 tys. ha), dolnośląskiego (prawie 36 tys. ha). Z kolei najmniej gruntów Agencja posiada w województwach: małopolskim (nieco ponad 5átys. ha), podlaskim i kujawsko-pomorskim (po ok. 7átys. ha).

M.in. opieszałość ANR w sprzedaży ziemi spowodowała odwołanie w tym tygodniu prezesa Wojciecha Kuźmińskiego. Minister choć jako powód podał "utratę zaufania", to odnosząc się do tej dymisji powiedział: "Agencja zbyt opieszale działa w obszarze sprzedaży ziemi na powiększanie gospodarstw". Dodał, że plany te kwotowo są realizowane, natomiast powierzchniowo nie.

Jak dowiedziała się PAP od posłów PO, wniosek o powołanie nowego szefa ANR jest już u premiera. Agencja nadal ma być nadzorowana przez Platformę (za jej pracę odpowiada wiceminister Kazimierz Plocke), a prezesem ma być osoba "związana z Agencją".