PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Tej wiosny zajazdów na ziemię ANR nie będzie?

Tej wiosny zajazdów na ziemię ANR nie będzie?

150 osób zajmuje ziemię należącą do ANR, czerpie pożytki i jeszcze pobiera na nią dopłaty. Ministerstwo Rolnictwa zapowiada, że w tym roku nastąpi koniec zajazdów na ziemię należącą do ANR.



Podczas senackiej debaty nad ustawą nowelizującą działanie ARiMR senator Bogdan Borusewicz wywołał temat zajazdów na ziemię należącą do ANR.

- Chodzi o zajazdy, czyli o to, gdy jakieś grupy dokonują orki, obsiania areałów agencji Skarbu Państwa, a potem czerpią z tego korzyści, przy czym oprócz tego, że mają zasiew, otrzymują także dotacje z Unii Europejskiej – powiedział i zapytał obecnego na posiedzeniu wiceministra rolnictwa Kazimierza Plocke: - Czy może pan powiedzieć, co to są za grupy? Czy to są gangsterzy, czy to są… (senator Henryk Cioch wtrącił w tym momencie: Patrioci.) …czy to są jakieś inne grupy, czy to są w ogóle rolnicy? – kontynuował marszałek Borusewicz i dopytywał: - I czy jest szansa na przeciwstawienie się temu? Bo ja rozumiem, że prawo rzymskie mówi, że kto zasieje obszar nieuprawiany, ten zbiera pożytki, ale prawo rzymskie było dostosowane do sytuacji latyfundiów rzymskich. Czy coś próbujecie w tej kwestii zrobić? Bo jeżeli takie sytuacje się powtarzają, to jest to kompromitujące dla państwa.

Z odpowiedzi wiceministra Plocke wynika, że Ministerstwo Rolnictwa znalazło sposób na uporanie się z problemem. A już na pewno potrafi go zdiagnozować.

- Skąd wziął się problem? – pytał wiceminister i odpowiedział: -  Problem się wziął stąd, że grunty Skarbu Państwa, które nie zostały wydzierżawione, a są własnością Skarbu Państwa, czyli w zasobach agencji, mają tę cechę, że nie zostały zagospodarowane, nie ma dzierżawców. W związku z tym na tych gruntach zjawiają się rolnicy. Mieliśmy z tym w ubiegłym roku bardzo poważny problem. Chcę też jasno oświadczyć Wysokiej Izbie, że podjęliśmy działania, które doprowadzą do tego, że uporządkujemy ten stan. W roku 2012 dotyczyło to 20 tysięcy ha, w roku 2013 było to już 12 tysięcy ha. Przygotowujemy się teraz do kampanii w roku 2014.

Wiceminister przyznał, że bezumowni użytkownicy otrzymują dopłaty na ziemię, którą zajmują:

- Chciałbym wyjaśnić, że rolnicy, którzy użytkują ziemię, składają wnioski od 15 marca do 15 maja; jest tendencja do wydłużania tego do końca maja. I w tym czasie ci, którzy sieją nie na swoim, składają także wnioski o płatności do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W roku 2011 zmieniliśmy ustawę o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Ustawa stwarzała taką możliwość, że wszyscy ci, którzy nie mają tytułu własności czy umowy dzierżawy, będą otrzymywać kary w wysokości pięciokrotnego czynszu za to, że użytkują nie swoją ziemię. Problem wynikał też z przepisów unijnych, które powiadają, że płatności mogą być i są przyznawane tym, którzy użytkują grunty; nie odnosiło się to do stanu czy dzierżawy, czy posiadania tych gruntów.

Jak wynika z dalszej części wypowiedzi wiceministra, pięciokrotny czynsz nie jest pobierany, nie porównano wciąż bazy danych obu agencji:

- Jednak parę dni temu podjęliśmy wspólnie z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Agencją Nieruchomości Rolnych działania w następujących obszarach. Przede wszystkim Agencja Nieruchomości Rolnych przekaże swoją bazę danych dotyczących gruntów niezagospodarowanych do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wówczas, kiedy zdarzy się taka sytuacja, to naturalnie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która będzie dysponować informacją o tym, kto na danym gruncie, na danej działce nieobjętej dzierżawą, czyli będącej własnością Skarbu Państwa, złożył wniosek o płatność… I informacja zwrotna na ten temat trafi do Agencji Nieruchomości Rolnych, która już podejmie decyzje egzekucyjne. To jest rozwiązanie, które przyjmujemy.

Dziwne tylko, że dopiero teraz. Możliwość pobierania pięciokrotnego czynszu istnieje od dawna, zapis pozwalający na pobieranie pięciokrotnego czynszu wprowadzono do ustawy we wrześniu 2011 r. Ale wiceminister nie wyjaśnił, dlaczego dopiero teraz agencje wymienią się bazami danych.  Przeszedł do „ciekawostek”, mających przekonać, że problem jest marginalny:

- Powiem zresztą jako ciekawostkę, że tych działek, które są jeszcze przeznaczone do dzierżawy, jest w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnych ponad 550 tysięcy ha. A powierzchnia, o której mówimy, która jest obecnie problemem, to 12 tysięcy ha.

Znikomość problemu nie oznacza jednak braku zapowiedzi działań, o których kiedyś mówiono „stanowcze i skuteczne”:

- Podejmiemy działania, które wspomniany proceder muszą wyeliminować. Około stu pięćdziesięciu osób w Polsce uprawia taki proceder, sieje na nie swojej ziemi, uprawia nie swoją ziemię, a także pozyskuje, w jakimś sensie, płatności bezpośrednie. W 2014 r. to się skończy. Na zakończenie chcę poinformować Wysoki Senat, że wszystkie oddziały terenowe Agencji Nieruchomości Rolnych otrzymały dyspozycje, ażeby dokładnie przeanalizować stan działek, które nie są jeszcze objęte dzierżawami. Ten stan, o którym mówiłem, wynika też z faktu, że czasami odbywają się trzy czy cztery przetargi na dzierżawę gruntów. A w tym okresie, o którym wspominałem, czyli od 15 marca do 15 maja, prowadzona jest ta akcja… I chodzi tylko o to, żeby umieć dobrze skonstruować przepisy prawne, które będą skuteczne. Jestem pewien, że rząd zrobi maksymalnie dużo w tej sprawie, żeby wspomniany proceder został zakończony.

Jak dodał tytułem uzupełnienia wiceminister, wobec osób zajmujących się tym procederem będzie też działało prawo karne.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • Miłośnik natury i prawa 2014-03-09 20:28:24
    Oczywiście można tłumaczyć, że ktoś użytkujący bez pozwolenia czyjąś własność, by czerpać z niej korzyści materialne bez zgody i wiedzy prawowitego właściciela nie powoduje szkód. A wręcz poprawia stan tej nieruchomości rolnej. Być może, kto pierwszy wpadnie na nie swoje pole ten lepszy i weźmie dopłatę. Tym niemniej jest to jednak bezprawne wtargnięcie na czyjąś własność.

    Idiotycznie jest sformuowane kryterium dopłat. Istnieje jedynie wymóg uprawy ziemi (nie ważne czyjej i czy jest to czynione legalnie). Tymczasem nielegalne działania na czyjejś nieruchomości rolnej nie powinny być premiowane dopłatami. Czy państwo prawa może wspierać finansowanie nielegalnych działań? Nie, a takim wsparciem jest wypłacanie dopłat za nielegalne uprawy. Przykładowo na mojej działce nie zgłoszonej przeze mnie do dopłat znajdują się różne chabiele (zioła, które zbieram: pokrzywy itp), krzaki, bo lubię dziką zwierzynę itp. Nie chcę dopłat, a chcę tam mieć dzikość i naturalność. I wpada mi jakiś rolnik "dopłatnik" z pługiem i zaoruje mi część pola na dopłaty! A dlaczego tak mi zrobi? Bo państwo go zachęca do takich nielegalnych działań! Bo nie ma kryterium legalności uprawiania pola, a jedynie kryterium uprawiania rozszerzone, że może to być cokolwiek czyjegokolwiek i gdziekolwiek ;/.

    No i 150 rolników terrorystów "dopłatników", to się znajdzie w jednym powiecie! W całej Polsce takich kombinatorów będzie z 1500, a nie 150.
  • tyż s 2014-03-06 07:12:31
    W dzisiejszej rzeczywistości każdą ziemię można sprzedać lub wydzierżawić, więc nie musi leżeć odłogiem. To tylko kwestia realnej wyceny. Popieram działania ukrócające bezumowne użytkowanie i zajazdy na ziemię. Dość bandytyzmu i cwaniactwa, kolesiostwa i PSL-ostwa.
  • Marcin 2014-03-05 23:28:39
    Następny błyskotliwy sukces ANR sami nie wezmą dopłaty bo nie mogą, rolnikom nie dadzą, a ziemia wyjdzie z kultury....czy ktoś tam w ogóle myśli o czym innym niż stołek pod własną D?
  • rolnik 2014-03-05 15:39:05
    Popieram komentarz normal. Ziemia powinna być uprawiana, a nie leżeć odłogiem. Ziemia nieuprawiana traci kulturę "dziczeje". Zarasta chwastami, które są siedliskiem dla szkodników roślin uprawnych. Chwasty rozsiewają się na pola uprawne, co zwiększa koszty ich zwalczania i jest wbrew integrowanej ochronie roślin. Po kilku latach nieużytkowania wymaga kosztownego odkrzaczenia. W Polsce powinna być ewidencja gruntów odłogowanych. W Portugalii jest prawo, które umożliwia przejęcie przez państwo gruntów nieuprawianych przez kilka lat. Jeśli nikt nic nie robi na ziemi, to powinna być ona przejmowana przez innych rolników. Dotyczy to również ziemi ANR. Zobaczcie jak dba się o ziemię w krajach Europy Zachodniej. A u nas to jedno wielkie chwastowisko i chaszcze.
  • Agencja nierubstwa rabunkowego 2014-03-03 22:12:26
    Wygralem przetarg wiosną na kupno w ANR i wszedlem na grunt aby szybko obrobic bo byla juz pona wiosna.
    No i sie zaczelo. Policzyli mi czynsz pieciokrotny od momentu wejscia do dnia podpisania umowy kupna!!! Ludzie zabeczpieczylem ziemie ktorą kupowalem a oni mi z takimi pismami i zaplacilem za swoje.
    Parodia nie panstwo
  • blabla 2014-03-01 01:14:36
    szkoda czasu na rozmowy dotyczące mechanizmów w ANR
  • normal 2014-02-28 18:55:59
    zgadzam się z przedmówcą, całe to towarzystwo wzajemnej adoracji w anr woła o pomstę do nieba, latami stoją duże połacie ziemi, których nie uprawia nikt, lub są na sztukę koszone przez Anr (dla dopłat z resztą jedynie). Powinni piętnować naruszenia prawa w sytuacjach kiedy rzeczywiście ktoś zajął grunty przeznaczone na dzierżawę, lub sprzedaż, natomiast za działki odłogowane przez agencję bez powodu, powinni jeszcze dopłacić rolnikowi za to, że uprawił i podniósł wartość.
    Ciekawe tylko dlaczego Anr nie odpowiada za niegospodarność, kiedy leżą tysiące hektarów, a wariaty wydają publiczną kasę na ochronę, żenada.... moi drodzy...żenada
  • bezumowny 2014-02-28 16:13:45
    a dlaczego szanowna ANR nie umożliwia rolnikom LEGALNEGO użytkowania dzierżawy-użyczenia na jeden dwa sezony pobierając opłatę i sprawa załatwiona, tylko robi się z rolników "terrorystów na traktorach" przecież to jest niegospodarność jeżeli pozostawia się nieruchomości w chwastach które rozsiewają się po polach sąsiadujących, stwarzają zagrożenie pożarowe, przecież ci bezumowni rolnicy podwyższają wartość ziemi i zapobiegają jej degradacji. Wystarczy wrócić do umów użyczenia które były w kiedyś powszechne i skończyłby się problem. 99% obecnych bezumownych uzytkowników bez szemrania zapłaci czynsz, podatek itp. Wówczas wszyscy mają pożytek: Rolnik, ANR, Państwo czyli my wszyscy, a tak tolerujemy nieużytki i jest ok, tylko dla kogo? Robi się nagonkę na przestepców rolników, przecież wielu pisało do ANR z prośbę o wydzierżawienie, sprzedaż itp ale cóż ANR nie ma czasu zająć się swoim mieniem ( pozwalniano ludzi więc kto to ma robić ) i nawet nie odpowiadają na prośby rolników, często są to grunty rzekomo inwestycyjne z kosmicznymi wycenami. JEST TO ZWYKŁA NIEGOSPODARNOŚĆ WŁODARZY NASZEGO PAŃSTWA
    proszę o szczere wypowiedzi może nasi ministrowie zajmą się tym gorącym problemem
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.83.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!