Podczas senackiej debaty nad ustawą nowelizującą działanie ARiMR senator Bogdan Borusewicz wywołał temat zajazdów na ziemię należącą do ANR.

- Chodzi o zajazdy, czyli o to, gdy jakieś grupy dokonują orki, obsiania areałów agencji Skarbu Państwa, a potem czerpią z tego korzyści, przy czym oprócz tego, że mają zasiew, otrzymują także dotacje z Unii Europejskiej – powiedział i zapytał obecnego na posiedzeniu wiceministra rolnictwa Kazimierza Plocke: - Czy może pan powiedzieć, co to są za grupy? Czy to są gangsterzy, czy to są… (senator Henryk Cioch wtrącił w tym momencie: Patrioci.) …czy to są jakieś inne grupy, czy to są w ogóle rolnicy? – kontynuował marszałek Borusewicz i dopytywał: - I czy jest szansa na przeciwstawienie się temu? Bo ja rozumiem, że prawo rzymskie mówi, że kto zasieje obszar nieuprawiany, ten zbiera pożytki, ale prawo rzymskie było dostosowane do sytuacji latyfundiów rzymskich. Czy coś próbujecie w tej kwestii zrobić? Bo jeżeli takie sytuacje się powtarzają, to jest to kompromitujące dla państwa.

Z odpowiedzi wiceministra Plocke wynika, że Ministerstwo Rolnictwa znalazło sposób na uporanie się z problemem. A już na pewno potrafi go zdiagnozować.

- Skąd wziął się problem? – pytał wiceminister i odpowiedział: -  Problem się wziął stąd, że grunty Skarbu Państwa, które nie zostały wydzierżawione, a są własnością Skarbu Państwa, czyli w zasobach agencji, mają tę cechę, że nie zostały zagospodarowane, nie ma dzierżawców. W związku z tym na tych gruntach zjawiają się rolnicy. Mieliśmy z tym w ubiegłym roku bardzo poważny problem. Chcę też jasno oświadczyć Wysokiej Izbie, że podjęliśmy działania, które doprowadzą do tego, że uporządkujemy ten stan. W roku 2012 dotyczyło to 20 tysięcy ha, w roku 2013 było to już 12 tysięcy ha. Przygotowujemy się teraz do kampanii w roku 2014.

Wiceminister przyznał, że bezumowni użytkownicy otrzymują dopłaty na ziemię, którą zajmują:

- Chciałbym wyjaśnić, że rolnicy, którzy użytkują ziemię, składają wnioski od 15 marca do 15 maja; jest tendencja do wydłużania tego do końca maja. I w tym czasie ci, którzy sieją nie na swoim, składają także wnioski o płatności do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W roku 2011 zmieniliśmy ustawę o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Ustawa stwarzała taką możliwość, że wszyscy ci, którzy nie mają tytułu własności czy umowy dzierżawy, będą otrzymywać kary w wysokości pięciokrotnego czynszu za to, że użytkują nie swoją ziemię. Problem wynikał też z przepisów unijnych, które powiadają, że płatności mogą być i są przyznawane tym, którzy użytkują grunty; nie odnosiło się to do stanu czy dzierżawy, czy posiadania tych gruntów.