Protestujący twierdzą, że ziemia przeznaczona na powiększenie gospodarstw rodzinnych trafia do zagranicznych koncernów za pośrednictwem podstawionych osób.

Przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego Edward Kosmal powiedział PAP, że ciągniki będą wolno jeździły w dwóch grupach po drodze krajowej numer 10 między miejscowościami Krąpiel i Suchań. Protest potrwa kilka godzin, prawdopodobnie do ok. godz. 16 - dodał.

Rzecznik prasowy zachodniopomorskiej policji podkomisarz Przemysław Kimon powiedział PAP, że kierowcy, którzy planowali podróż drogą nr 10 powinni skorzystać z objazdu drogami wojewódzkimi i powiatowymi przez Recz, Choszczno i Stargard Szczeciński.

To już drugi dzień rolniczego protestu na drodze krajowej nr 10. Rolnicy zdecydowali o zaostrzeniu protestu, ponieważ - jak tłumaczyli - minister rolnictwa Stanisław Kalemba nie chce z nimi rozmawiać. Od kilku tygodni rolnicy bezskutecznie domagają się spotkania.

Na ulicach w pobliżu gmachu urzędu wojewódzkiego w Szczecinie od 14 stycznia stoi blisko 40 ciągników, przyczepa kempingowa i koksownik. Przez całą dobę ciągników pilnuje na zmianę kilku rolników.

Zdaniem protestujących porozumienia podpisane w styczniu 2013 r. przez komitet protestacyjny, ministra rolnictwa i prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych w sprawie obrotu ziemią, nie są realizowane. Jak podkreślają, zapoczątkowany wtedy dialog został przerwany.

Na początku stycznia 2013 r. prezes Agencji Nieruchomości Rolnych zmienił przepisy dotyczące obrotu ziemią z zasobów Agencji, realizując ustalenia przyjęte między ministrem rolnictwa, kierownictwem ANR a protestującymi. Zmiany miały na celu uspołecznienie trybu rozdysponowania gruntów rolnych w przetargach ograniczonych oraz uszczelnienie systemu sprzedaży ziemi. Skorzystać mieli na nich rolnicy indywidualni, którzy chcą powiększyć gospodarstwa rodzinne.

Podobał się artykuł? Podziel się!