Minister rolnictwa Marek Sawicki podkreślił podczas piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że to odpowiedź PSL na "awanturę polityczną" dotyczącą odezwy niemieckich partii chadeckich. W odezwie, przyjętej na początku tygodnia, CDU i CSU domagają się "międzynarodowego potępienia wypędzeń". "Wypędzenia każdego rodzaju muszą zostać potępione na płaszczyźnie międzynarodowej, a naruszone prawa muszą zostać uznane" - podkreślili chadecy.

Sawicki zapowiedział, że będzie nalegał na jak najszybsze wprowadzenie pod obrady Rady Ministrów przygotowanego przez niego kilkanaście miesięcy temu projektu ustawy o trwałym rozdysponowaniu gruntów na byłych obszarach popegeerowskich, a więc także na terenie Polski zachodniej i północnej. Minister rolnictwa przypomniał, że obecnie Agencja Nieruchomości Rolnych ma w posiadaniu około 2 mln hektarów. "Chcemy, żeby te hektary, zgodnie z ludową, witosową zasadą należały do tych, którzy na nich gospodarują" - zaznaczył.

Sawicki dodał, że w roku 2016 przestaje obowiązywać okres ochronny na sprzedaż ziemi rolnej cudzoziemcom w Polsce. "Żeby uchronić się przed tym niebezpieczeństwem i ustalić trwałych, stałych właścicieli na tych gruntach warto, żeby polscy rolnicy i dzierżawcy uzyskali akty notarialne i żeby wykupując te grunty stali się ich trwałymi właścicielami" - podkreślił.

Zdaniem Sawickiego pieniądze ze sprzedaży tych gruntów mogłyby zostać wykorzystane np. do przeprowadzenia reprywatyzacji. Sawicki poinformował, że PSL przygotowuje również apel do niemieckich polityków, w którym chce zwrócić się o usunięcie lub zmianę art. 116 niemieckiej konstytucji, który mówi, że Niemcami są osoby pochodzenia niemieckiego, które znalazły się na terytorium III Rzeszy w granicach z 1937 roku.

"Wierzymy, że PO i PiS pod apelem i pod rozwiązaniami ustawy się podpiszą" - powiedział Sawicki. "Niepotrzebnie dwie główne siły polityczne w Polsce spierają się zamiast podjąć konkretne działania i problem rozwiązać. Pisanie listów od partii do partii w Polsce nic nie zmieni" - dodał.

Źródło: PAP