Protestujący tak relacjonują zdarzenie: „W JGZ Pyrzyce, 29.08.2013 r., o godzinie 12.00 miał się odbyć przetarg ograniczony 32,46 ha na terenie gminy Barlinek. Wśród kandydatów jest przedsiębiorca, wydzierżawiający ziemię rolnikom i kupujący ją na cele handlowe. Członek komisji przetargowej wnioskuje o odwołanie przetargu. Wniosek popiera delegat powiatowy Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej. Mimo tego postępowanie przetargowe trwa. OT ANR w Szczecinie nie odwołuje postępowania.

29.08.2013 r. na sali JGZ w Pyrzycach obecnych jest około 30 rolników z gmin: Barlinek, Pyrzyce, Przelewice, Myślibórz oraz Lipiany. Obecni są przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego (KPRWZ) oraz burmistrz Pyrzyc Marek Olech.

Kandydat wskazany przez rolników, jako nieupoważniony do udziału w przetargu wnioskuje o wyproszenie z sali osób nie biorących udziału w postępowaniu. Przeciw temu protestuje między innymi Burmistrz Pyrzyc. Przedstawiciel KPRWZ zaczyna nagrywać kamerą przebieg przetargu. Pracownik JGZ w Pyrzycach, przewodniczący komisji, nie wyraża zgody na dokumentację filmową. Rolnicy pytają, czy publiczny przetarg może być udokumentowany przez media? Po uzyskaniu potwierdzenia, że tak, przekazują kamerę dziennikarzowi lokalnego tygodnika z prośbą o dalszą dokumentację postępowania. Przewodniczący komisji przetargowej ogłasza 15-minutową przerwę. Po przerwie podaje do publicznej wiadomości, że przetarg zostaje odwołany”.

Jak się więc okazuje, obecność kamery może być najsilniejszym powodem do odwołania przetargu. Silniejszym niż udział w niej słupa…

"Porcelanowe gołębie, przekazane pyrzyckim rolnikom przez dyrektora Jacka Malickiego w czerwcu br. na znak pokoju, właśnie odleciały..." - podsumowują protestujący.