Projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw został przekazany do prac w dwóch senackich komisjach: Komisji Ustawodawczej i Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Dziś Senat zajął się rozpatrzeniem ich sprawozdań.

Komisja Rolnictwa wniosła o przyjęcie projektu bez poprawek. W Komisji Ustawodawczej  żaden poddany pod głosowanie wniosek dotyczący ustawy nie uzyskał większości głosów.

Możemy odrzucić tę ustawę i pozwolić wejść w życie tej z 5 sierpnia 2015 r. – tak senator Jerzy Chróścikowski (PiS) ustosunkował się do wypowiedzi senatora Józefa Zająca z PSL, który dziś w Senacie domagał się odłożenia decyzji w sprawie zasad sprzedaży ziemi. Jak stwierdził Chróścikowski, lepiej przyjąć ustawę, którą będzie można złagodzić po 3-4 miesiącach, a taką analizę funkcjonowania nowego uregulowania już zapowiada rząd. Ustawa daje trudne warunki, ale wprost nie zakazuje sprzedaży ziemi cudzoziemcom, bo tego robić nie może. Ta ustawa chroni ziemię przed kapitałem spekulacyjnym, ale on też ma pochodzenie – uznał senator. Chróścikowski unikał odpowiedzi na wiele pytań stawianych przez senatorów, twierdząc, że odnosi się tylko do sprawozdania z odbytej komisji rolnictwa, a nie prezentuje stanowiska rządu.

Minister Krzysztof Jurgiel natomiast wyjaśnił, że ustawa ma być jednym z elementem programu rolnego, który ma realizować rząd. Ustrój rolny docelowo ureguluje inna ustawa. Planowanie przestrzenne powinno określać przeznaczenie gruntu, taka ustawa w ciągu dwóch lat będzie przygotowana – stwierdził. Dziś konieczna jest – przed uwolnieniem obrotu ziemią – inna ustawa. Cel jej oddaje preambuła: chodzi o wzmocnienie i ochronę gospodarstw rodzinnych i zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego. Można nią poprawić strukturę obszarową, zapobiec koncentracji i zapewnić użytkowanie ziemi rolniczej przez fachowców. Podobne rozwiązania są w innych państwach, a obrót ziemią podlega kontroli administracyjnej. Wprowadzane ograniczenia nie mają przeszkadzać, ale zapewnić przyjęcie europejskich standardów.

Senator Barbara Zdrojewska podnosiła, że tylko jedna trzecia kraju ma plany zagospodarowania, co utrudni np. sprzedaż pałaców i parków.

Minister stwierdził, że w wyjątkowych sytuacjach będą wydawane decyzje prezesa ANR, ale podstawą gospodarowania ziemią powinny być plany zagospodarowania. Powinny być sporządzane, cała Europa bazuje na planach miejscowych. Rząd chce, aby to funkcjonowało tak jak w innych krajach. Tylko planowanie miejscowe i wyeliminowanie uznaniowości pozwoli zapewnić ład przestrzenny.