Posiedzenie dotyczyło rolnictwa, ze szczególnym uwzględnieniem obrotu nieruchomościami rolnymi będącymi w zasobie Skarbu Państwa, problemu bezumownych dzierżawców i realizacji dopłat bezpośrednich w 2013 roku.

- Żadnych ustaleń nie było – podsumowuje Kosmal. – Komitet podtrzymuje swoje stanowisko, że ustalenia przyjęte w styczniu nie są realizowane.

Jak podkreśla przewodniczący, dyrektorzy ANR w Szczecinie do dziś nie zostali rozliczeni. Nie ma protokołu pokontrolnego. Wszystko chce się zamieść pod dywan. Niby prowadzi się jakieś śledztwa, ale zmierza to wszystko do stwierdzenia, że może i czyjeś postępowanie było nieetyczne, ale to jeszcze nie przekroczenie prawa, bo trudno udowodnić, że ktoś działał z zamiarem wystąpienia w roli słupa – mówi Kosmal.

Solidarność pracownicza, protestująca w Szczecinie, do swoich postulatów dodała dotyczący rolnictwa.

Wszystko wskazuje jednak na to, że drogi protestujących i izby rolniczej rozchodzą się.

Na jutro, 12 czerwca, zapowiadane jest podpisanie porozumienia między ANR a izbą rolniczą. Komitet Protestacyjny Rolników Województwa Zachodniopomorskiego krytycznie odniósł się do uzgodnień poczynionych pomiędzy Agencją Nieruchomości Rolnych a zarządem Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej w sprawie kryteriów dla przetargów ograniczonych ofertowych na zakup ziemi rolnej.

- Cena nie może decydować przy rozstrzygnięciu takich przetargów – mówi Kosmal. - Uzgodniony przez  ANR i zarząd ZIR  zestaw kryteriów, a szczególnie waga poszczególnych kryteriów i sposób liczenia punktów, takiej gwarancji nie dają. Uczestnik przetargu, który zaoferuje najwyższą cenę, otrzyma  50 proc. możliwych do uzyskania punktów. Ceny pośrednie otrzymują ich proporcjonalnie mniej. W takiej sytuacji pozostałe kryteria tracą na znaczeniu – cena staje się kluczową wartością.