Protestujący twierdzą, że ziemia przeznaczona na powiększenie gospodarstw rodzinnych trafia do zagranicznych koncernów za pośrednictwem podstawionych osób.

Ciągniki rolnicze przez kilka godzin jeździły wolno drogą krajową nr 10 między miejscowością Krąpiel i Suchań. Rolnicy twierdzą, że w proteście wzięło udział 50 maszyn; policja mówi o około 30 ciągnikach.

Rzecznik prasowy zachodniopomorskiej policji podkomisarz Przemysław Kimon powiedział PAP, że protest przebiegł spokojnie. Były utrudnienia w ruchu, ale niewielkie - ocenił.

Przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego Edward Kosmal powiedział, że rolnicy zdecydowali o zmianie formy protestu. Ciągniki, które brały dziś udział w proteście, nie wrócą już przed siedzibę urzędu wojewódzkiego w Szczecinie. Rolnicy pozostaną natomiast do 28 lutego br. w siedzibie szczecińskiej ANR - zapowiedział.

Środa była drugim dniem rolniczego protestu na drodze krajowej nr 10. Rolnicy zdecydowali o wyjeździe na drogi, ponieważ - jak tłumaczyli - minister rolnictwa Stanisław Kalemba nie chce z nimi rozmawiać. Od kilku tygodni rolnicy bezskutecznie domagają się spotkania.

Kosmal przypomniał, że pod koniec lutego lub na początku marca br. zaplanowano ogólnopolską akcję protestacyjną, w której wezmą udział rolnicy i NSZZ "Solidarność". Forma protestu nie jest jeszcze znana - dodał.

Na ulicach w pobliżu gmachu urzędu wojewódzkiego w Szczecinie od 14 stycznia do ubiegłego poniedziałku stało blisko 40 ciągników, przyczepa kempingowa i koksownik. Przez całą dobę ciągników pilnowało na zmianę kilku rolników.

Zdaniem protestujących porozumienia podpisane w styczniu 2013 r. przez komitet protestacyjny, ministra rolnictwa i prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych w sprawie obrotu ziemią, nie są realizowane. Jak podkreślają, zapoczątkowany wtedy dialog został przerwany.

Na początku stycznia 2013 r. prezes Agencji Nieruchomości Rolnych zmienił przepisy dotyczące obrotu ziemią z zasobów Agencji, realizując ustalenia przyjęte między ministrem rolnictwa, kierownictwem ANR a protestującymi. Zmiany miały na celu uspołecznienie trybu rozdysponowania gruntów rolnych w przetargach ograniczonych oraz uszczelnienie systemu sprzedaży ziemi. Skorzystać mieli na nich rolnicy indywidualni, którzy chcą powiększyć gospodarstwa rodzinne.

Podobał się artykuł? Podziel się!