Według projektu milion 800 tysięcy hektarów gruntów rolnych, które w tej chwili są dzierżawione trafi do sprzedaży. Z tego 1/3 zostanie przeznaczona na powiększenie gospodarstw rodzinnych.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: natomiast dzierżawcy dzisiejsi użytkownicy będą mogli zgodnie z obowiązującym prawem skorzystać z prawa pierwokupu 70% użytkowanej powierzchni.

Jeżeli z tego nie skorzystają to ziemia będzie przeznaczona do sprzedaży. Prawo do zakupu będą mieli jednak tylko rolnicy z danej gminy lub gmin sąsiednich.

Projekt nowelizacji zakłada także ograniczenie wielkości dzierżawy dla jednego podmiotu do 300 hektarów. Zdaniem dzierżawców to dobije polskie rolnictwo. Trzeba będzie ograniczać produkcję i zwalniać pracowników.

Mirosław Kubasik:w tej sytuacji kiedy to wszystko będzie rozdrobnione ci pracownicy idą na bruk. Powiększając bezrobocie na wsi.

A to i tak nie największy problem. Ograniczenie powierzchni gospodarstw wielkotowarowych może oznaczać tylko jedno: wzrost cen żywności.

Eugeniusz Matyjas: to jest gwarancja wyżywienia w naszym kraju i to jest stabilność cen rynku. Dlatego, że z całym szacunkiem dla mniejszych rolników – oni produkują na lokalny rynek.

Zdaniem resortu rolnictwa takich obaw nie ma. A przyspieszenie sprzedaży ziemi jest bardzo ważne, bo za 4 lata bez przeszkód będą mogli ją nabywać cudzoziemcy. Projekt nowelizacji ustawy zakłada korzystne rozwiązania zakupu dla obecnych i nowych właścicieli gruntów.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: sprzedaż będzie prowadzona w systemie ratalnym. Pierwsza wpłata w dniu podpisania umowy 10% wartości rynkowej gruntu. Pozostała rozłożona na 15 lat.

Te argumenty nie przekonują dzierżawców, którzy zapowiadają że o swoje prawa będą walczyć w sądach.

Źródło: Agrobiznes/ Dorota Florczyk