Są rejony gdzie jest głód ziemi i to ta sprzedaż może rzutować na ceny ziemi w Polsce. Rolnicy wsłuchują się w informacje z Sejmu o pracach nad ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi skarbu państwa. Ustawa jest w podkomisji i nie wiadomo, czy zostanie przyjęta w tej kadencji Sejmu. Procedury sejmowe są długie i ja na miejscu rolników już dzisiaj bym korzystał z możliwości, jakie oferuje Agencja Nieruchomości Rolnych - mówi Nawrocki. Proszę pamiętać, że jeszcze tylko przez 3 lata będziemy sprzedawać grunty na zasadach preferencyjnych - dodaje.

Farmer: Agencja Nieruchomości Rolnych będzie wystawiała coraz więcej gruntów do sprzedaży.
Tomasz Nawrocki: Od strony podażowej poczyniliśmy starania, żeby więcej gruntów trafiło na rynek. To oznacza, że w 2011 roku będziemy poddawać procedurom sprzedażowym ok. 300 tys. hektarów gruntów. Chcę, żeby sprzedaż gruntów wyniosła w przyszłym roku ponad 100 tys. ha. Dużym znakiem zapytania jest popyt. Zauważyłem, że spada skuteczność sprzedaży gruntów rolnych. Wynosi ona obecnie 20 proc. Oznacza to, żeby sprzedać 50 tys. ha ziemi, Agencja musi mieć przygotowane do sprzedaży 250 tys. ha.

Farmer: Agencja kreuje podaż. Co powinno się zmienić w otoczeniu, żeby to co wystawicie na przetarg zostało sprzedane?
Tomasz Nawrocki: W odpowiedzi na spadającą skuteczność przetargów Agencja zwiększyła powierzchnię gruntów wystawianych do sprzedaży i liczbę organizowanych przetargów. W 2009 r. zorganizowano o 40 proc. przetargów więcej niż w 2008 r., a w 2010 r. blisko 100 proc. więcej przetargów niż w 2008 r. Do 31 października 2010 r. przeprowadzono 72 328 przetargów, z czego 70 620 na sprzedaż (co stanowi 97 proc. wszystkich przetargów). Analizując przyczyny transakcji, które nie doszły do skutku, to najczęściej wskazywana jest dostępność kredytów preferencyjnych. Nie w tym sensie, że ich nie ma, bo one są, ale banki często odmawiają udzielenia kredytu preferencyjnego rolnikom. Jeżeli tak dalej będzie, to może okazać się, że po stronie popytu jest zbyt mało środków finansowych.