Zdaniem protestujących od miesięcy rolników z gmin Augustów i Raczki wycena ich ziemi przejętej pod inwestycję jest za niska. Domagają się ponownych wycen. Grupa rolników rozmawiała o tym w poniedziałek 31 marca br. w urzędzie wojewódzkim w Białymstoku z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Januszem Żbikiem. Rolnicy domagali się wcześniej tego spotkania.

W poprzednich miesiącach rolnicy organizowali m.in. blokady dróg. Protestujący argumentują, że niektórym z nich grunty wyceniono poniżej 40 tys. zł za hektar, a za grunty tej samej klasy inni otrzymali po 150 tys. zł.

W urzędzie wojewódzkim wydano 466 decyzji wywłaszczeniowych ws. gruntów przejętych pod obwodnicę, na podstawie wyceny rzeczoznawcy; większość rolników przystała na złożone im propozycje finansowe. Od tych decyzji złożono 128 odwołań do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Wiceminister Żbik poinformował w poniedziałek, że do rozpoznania zostało jeszcze około 20 decyzji. Wśród pozostałych, ok. 10 zostało uchylonych, reszta jest podtrzymana. Nie potrafił powiedzieć, czy w uchylonych decyzjach była jakaś wspólna nieprawidłowość. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie.

Janusz Żbik poinformował, że ministerstwo działa w określonych ramach prawnych, ale wyraża dobrą wolę w rozwiązaniu problemów z wyceną gruntów pod augustowską obwodnicę. - Żeby ci ludzie nie czuli takiego dyskomfortu. Zapewniłem, że urzędnicy - tak wojewody jak i ministerstwa - absolutnie nie chcemy, aby tym państwu zapłacono mniej niż im się należy - tłumaczył. Dlatego zdecydowano na poniedziałkowym spotkaniu, że niektóre sprawy spośród tych nie rozpatrzonych jeszcze przez ministerstwo zostaną dodatkowo skierowane do komisji arbitrażowej w ministerstwie, aby "przyjrzała się", czy nie popełniono w wycenach rażących błędów. Wnioskowali o to protestujący.

Szefowa komitetu protestacyjnego Jolanta Harasim powiedziała, że arbitraż to "pół kroku do przodu, pół kroku do tyłu". Cieszy to rolników, bo jest to ich zdaniem szansa na pokazanie, że wyceny były źle zrobione. Zaznaczyła, że do wtorku protestujący oczekują na pisemne odpowiedzi w tej sprawie od ministra i wojewody. Powiedziała, że ok. 30 osób, których odwołania od wycen ministerstwo odrzuciło, już przygotowuje wnioski do sądu administracyjnego, bo przewiduje to procedura. Opinie przygotowują im rzeczoznawcy z Olsztyna - koszt każdej z nich to ok. 3 tys. zł. Płacą za nie rolnicy. - Te opinie bardzo dużo wniosą do sprawy - mówi Harasim.