- Przyjęcie takich zapisów zmniejszy produkcję dużych gospodarstw i inwestycje. Już teraz nie możemy ruszyć z budową dwóch biogazowni. Mamy dla nich pozwolenie na budowę, ale ANR odmówiła przedłużenia umów dzierżawy - wskazuje Grzegorz Brodziak, prezes firmy Poldanor z Pomorza.

ANR ocenia, że dzięki nowym przepisom uwolni się ok. 130 - 150 tys. ha w skali kraju. Ziemia ta ma być następnie skierowana na sprzedaż dla rolników indywidualnych, by mogli powiększyć gospodarstwa rodzinne.

Już w obecnych umowach dzierżawy był zapis o możliwości wyłączenia przez agencję 20 proc. gruntów na potrzebę powiększenia okolicznych, rodzinnych gospodarstw. I w wielu przypadkach przedsiębiorcy tę ilość ziemi już oddali.

- W efekcie areał ziemi rolnej większości dzierżawców ulegnie redukcji nie o 30 proc., ale do 50 proc. i więcej - mówi Aleksander Dargiewicz z Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej. Jego zdaniem nowe prawo doprowadzi do ograniczenia produkcji zwierzęcej o 30 proc., bo to duże gospodarstwa są głównymi dostawcami mięsa dla firm spożywczych, zwłaszcza eksportujących żywność.

Podobał się artykuł? Podziel się!