Wielkopolscy dzierżawcy zwrócili do oddziału terenowego ANR w Poznaniu 11,2 tys. ha ziemi. Zgodnie z przepisami znowelizowanej "Ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa" osoby, które dzierżawią od Agencji ponad 428 hektarów, po zwrocie 30 proc. ogółu dzierżawionych gruntów uzyskują w zamian pierwszeństwo w zakupie pozostałej ziemi, po wygaśnięciu umowy dzierżawy.

Dzisiaj delegaci z powiatowych biur Izby spotkali się z dyrekcją Agencji Nieruchomości Rolnych w Poznaniu.

- Znamy już propozycje agencji, każda działka jest opisana i będziemy na spotkaniach z rolnikami w powiatach i subregionach przedstawiać, wraz z urzędnikami agencji, zasady sprzedaży ziemi - powiedział podczas konferencji prasowej prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Piotr Walkowski.

Szef ANR w Poznaniu ceni sobie współpracę z samorządem rolniczym.

- W 2013 roku planujemy sprzedać około 5 tys. ha ziemi zwróconych przez dzierżawców i przekazaliśmy o tym informacje izbie rolniczej; chcielibyśmy, aby wszelkie ewentualne uwagi na temat naszych propozycji trafiły do nas jak najwcześniej, aby można było w miarę możliwości naprawić. Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi organizacjami społecznymi - powiedział dyrektor Agencji Nieruchomości Rolnych w Poznaniu Sławomir Pietrzak.

Sprzedawane działki będą stanowiły średnio 150 proc. przeciętnej powierzchni gospodarstwa rolnego w danym regionie, w Wielkopolsce będzie to około 20 ha. Działki będą kupowane przez rolników z gminy, na terenie której leży działka i z gmin sąsiednich.

W komisjach przetargowych, które będą sprzedawały ziemię, zgodnie z rozporządzeniem prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych będą zasiadali przedstawiciele organizacji rolniczych. Rozporządzenie to wydane było po proteście rolników w Szczecinie, którzy twierdzili, że sprzedaż gruntów prowadzona przez Agencję nie poprawia struktury rolniczych gospodarstw rodzinnych.

Według danych Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa w trzecim kwartale 2012 roku średnia cena 1 ha ziemi w Wielkopolsce wyniosła ponad 34 tys. złotych.

Podobał się artykuł? Podziel się!