Pozostawienie ziemi wyłączonej z dzierżawy do dalszego użytku dzierżawcy, które w Pyrzycach wywołało protest rolników, to w szczecińskim nie wyjątek.

- Na 249 umów wytypowanych do wyłączenia z dzierżaw 30 proc. gruntów było ok. 50 przypadków aneksowania terminu wydania wyłączonych nieruchomości – informuje Elżbieta Kurpiel z Sekcji Organizacyjno-Prawnej Oddziału  Terenowego ANR w Szczecinie. - Przypadki te dotyczyły gruntów objętych programem rolnośrodowiskowym czy programem modernizacji gospodarstw rolnych w ramach Europejskiego Funduszu Rolnego.

I pomimo, że na wyjaśnienia ANR dotyczące tej sytuacji czekaliśmy ponad miesiąc, niewiele więcej się dowiadujemy. ANR zaprzecza, jakoby w ogóle przedłużała umowę dzierżawy z Zakładem Obojno.

Dowiadujemy się tylko, że w OT ANR w Szczecinie wyłączono z dzierżaw 16 656 ha. Proces kwalifikacji do wyłączania 30 proc. gruntów z umów dzierżaw został zakończony (zgodnie z ustawą z grudnia 2011 r.) w czerwcu 2012 r. Wydanie gruntów po ich wytypowaniu do wyłączenia są obecnie w toku i będą trwały najpóźniej do 2016 r.

Ile ziemi z wyłączeń trafiło więc na przetargi?  Tego nadal nie wiemy. Na to pytanie ANR w Szczecinie odpowiedziała dyplomatycznie: wszystka.

- Jestem pewny, że do 30 czerwca Zakład Rolny Obojno kończył umowę – mówi Robert Tarnowski, uczestnik czerwcowej blokady w Pyrzycach. – Po wyłączeniu na papierze w 2012 r. 30 proc. gruntów, w marcu 2013 r. podali, że mają program rolnośrodowiskowy i proszą o przedłużenie dzierżawy. Przedłużono im umowę na miesiąc. Później w czerwcu przedłużono im umowę do końca sierpnia. A umowa w czerwcu 2013 r. na całość dzierżawy wygasała. Agencja mogła nie wyrażać zgody na wydzielenie 30 proc. gruntów spółce, której umowa kończy się.

Mogła czy nie mogła? Na wyjaśnienia od OT ANR w Szczecinie nadal czekamy.