Poseł Jarosław Żaczek w swoim sejmowym wystąpieniu stwierdził: „W roku 2012 zalesionych zostało kilkaset hektarów gruntów Skarbu Państwa, czyli o ponad 20 proc. mniej niż w roku 2011. To negatywne zjawisko jest konsekwencją stosowania instrumentów unijnych – zalesianie przegrywa z unijnymi dopłatami dla rolnictwa oraz z perspektywą sprzedaży ziemi należącej do Skarbu Państwa, szczególnie w sytuacji otwarcia rynku dla cudzoziemców od 2016 Agencja Nieruchomości Rolnych dysponująca ziemią, którą można przekazać lasom i realizować ww. program, woli ją sprzedawać.”

Wiceminister środowiska Janusz Zaleski potwierdza: w 2012 r. zalesiono łącznie 4900 ha gruntów, ale tylko 446 ha stanowiących własność Skarbu Państwa, czyli gruntów, które zalesiły Lasy Państwowe.

- Zalesienie większości gruntów dzisiaj zalesianych jest finansowane ze środków europejskich, ze środków sekcji gwarancji Europejskiego Funduszu Orientacji i Gwarancji Rolnej czy z EFRROW-u – mówił w Sejmie. - Również Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata ubiegłe zawierał kompleksową ofertę wspierania zalesień. Trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć, o czym przypominaliśmy wielokrotnie, że ustał dopływ gruntów z Agencji Nieruchomości Rolnych, która ma swoje zadania do wykonania. Musi ona po prostu sprzedać określoną ilość gruntów i zasilić tym budżet państwa, w związku z tym nie ma motywacji do przekazywania bezpłatnie gruntów do Skarbu Państwa, do Lasów Państwowych na zalesienie. To są dzisiaj śladowe ilości gruntów i chyba nie możemy liczyć na to, że ich ilość znacząco wzrośnie. Nadzieje można pokładać tylko w aktualizacji ewidencji gruntów, bo jak dokładnie wiadomo z pewnych badań pilotażowych, mamy ok. 300 tys. ha lasów, które nie są wpisane do ewidencji, a które powstały w ostatnich 20–30 latach samorzutnie, i dzisiaj faktycznie są lasami, niemniej w ewidencji figurują jako grunty rolne.