- To w dużym stopniu efekt zakupów o charakterze inwestycyjnym. Inwestorzy wybierają ziemię jako bezpieczną lokatę kapitału w okresie niepewności na rynkach – cytuje „Dziennik Gazeta Prawna” wypowiedź Radosława Brodaczewskiego, doradcy ds. nieruchomości w Lion’s House. „Analityk podkreśla, że kupując grunt w ubiegłym roku, można było zyskać 24,2 proc. To stopa zwrotu, jakiej trudno szukać w innych produktach inwestycyjnych. Jak wynika z danych Open Finance, po uwzględnieniu inflacji i podatku od zysków kapitałowych zyski z większości rocznych lokat przynoszą lekką stratę” - czytamy.

Ale są też pierwsze oznaki wyhamowywania. Ceny ziemi w drugim kwartale w stosunku do pierwszego wzrosły zaledwie o 0,9 proc., podczas gdy jeszcze kwartał wcześniej tempo wzrostu wyniosło 20,2 proc.